Rybołówstwo

Kraje unijne porozumiały się w środę co do limitów połowów niektórych gatunków ryb na Oceanie Atlantyckim, Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Wprowadzono ograniczenia dla połowów m.in. węgorzy i okoni morskich.

Po raz pierwszy kraje UE zgodziły się zakazać połowów węgorzy, których liczebność jest krytycznie niska. Zakazy zostaną wprowadzone na trzy miesiące podczas okresu migracji tego gatunku. Ponadto państwa członkowskie zobowiązały się do podjęcia dodatkowych działań w celu ochrony węgorzy we wszystkich akwenach morskich.

Uzgodniono również ograniczenia połowów okoni morskich, co ma pozwolić na zwiększenie liczebności stad po latach spadków. Zła sytuacja co do liczebności tego gatunku dotyczy Morza Celtyckiego, kanału La Manche, Morza Irlandzkiego i południowej części Morza Północnego.

W przypadku kilku stad kraje UE zdecydowały o zwiększeniu limitów dopuszczalnych połowów. Stało się tak się w przypadku homarów na Morzu Północnym, a także stad ostroboków, soli i gładzic.

Negocjacje opierały się na propozycji KE przedstawionej przez unijnego komisarza ds. środowiska, gospodarki morskiej i rybołówstwa Karmenu Vellę. Według danych Komisji, wielkość niektórych ważnych stad ryb w Atlantyku i Morzu Północnym rośnie. Dotyczy to zwłaszcza stada soli w Morzu Północnym, północnego stada morszczuków i południowego stada ostroboków. Dlatego też KE wnioskowała o zwiększenie limitów połowów.

"Jesteśmy obecnie dalej niż w połowie drogi do celu wyznaczonego na 2020 r., zgodnie z którym wszystkie stada mają być poławiane w sposób zrównoważony. Dzisiejsze porozumienie gwarantuje, że w przyszłym roku dwie trzecie ryb na Atlantyku i Morzu Północnym zostanie objętych zrównoważonymi limitami połowów" - powiedział Vella w środę.

Umiarkowane zadowolenie z porozumienia wyraziły jednak organizacje pozarządowe, m.in. Oceana. Dyrektor tej organizacji na Europę Lasse Gustavsson napisał, że ministrowie zajmujący się rybołówstwem w UE zrobili krok do przodu, zwiększając liczbę stad ryb, w których połowy mają odbywać się w sposób zrównoważony. "Jednak ta liczba jest wciąż bardzo niska. Dotychczasowe postępy są niewystarczające, aby mieć jakiekolwiek szanse na spełnienie prawnie wiążącego obowiązku powstrzymania przełowienia w odniesieniu do wszystkich zasobów UE do 2020 r." - dodał Gustavsson.

Z Brukseli Łukasz Osiński

luo/ gpal/ jo/ mc/

Komentarze   

+8 O Bałtyku ani słowa, sprytnie.
Ale co tu gadać, Gomułka z Gierkiem nie dali rady wykończyć Bałtyku trzeba było dopiero specjalistów od brukselskiej złodziejskiej komuny. Tutaj link dla fachowców

http://www.pewtrusts.org/en/research-and-analysis/issue-briefs/2017/11/eu-needs-swift-progress-to-end-overfishing-by-2020-deadline?utm_source=twitter&utm_medium=paid&utm_campaign=agrifish_dec_mtg_2017&utm_content=eu_card3
14 grudzień 2017 : 10:16 Fengorz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Bylo
Czasem może warto wiedzieć co się czyta? Porozumienie na Bałtyku zawarto już miesiąc temu, były informacje i dyskusje. Świat nie kończy się na Bałtyku, który w Unii jest tylko jednym z mórz, położonym gdzieś na peryferiach i bardzo ubogim w gatunki przez co prostym w zarządzaniu, gdzie dużo prościej się dogadać.
15 grudzień 2017 : 04:41 ZUT Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 baltyk
BAŁTYK TO PUSTYNIA NIEMA CO CHRONIĆ CHYBA ŻE KOCHANE FOKI .................................................. .........
18 grudzień 2017 : 13:07 olek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: