Indie po raz drugi w ciągu ostatnich dni wezwały w piątek wiceszefa misji dyplomatycznej USA w Delhi, by zaprotestować przeciwko amerykańskim atakom na statki handlowe u wybrzeży Omanu – poinformowała agencja Reutera, powołując się na indyjskie źródło.
Indyjskie MSZ przekazało amerykańskiemu dyplomacie, że ataki sił USA na statki handlowe są „niedopuszczalne” i w trudnym momencie uderzają w bezpieczeństwo oraz stabilność międzynarodowego handlu morskiego w kluczowym regionie. Resort zaapelował też do dyplomaty, by działające w regionie siły USA podjęły niezbędne środki, aby zapobiec ofiarom cywilnym.
Jason Meeks został po raz pierwszy został wezwany w środę, gdy trzech indyjskich marynarzy zginęło w wyniku ataku sił Stanów Zjednoczonych na tankowiec Settebello.
W czwartek siły amerykańskie zaatakowały natomiast statek Jalveer, płynący pod banderą Gwinei Bissau. Uratowano dwudziestu członków załogi - obywateli Indii.
Wcześniej doszło do dwóch kolejnych podobnych ataków z udziałem indyjskich członków załogi.
Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych w Delhi, Randhir Jaiswal, oświadczył w czwartek, że „te ataki muszą się skończyć”.
Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) oznajmiło, że we wszystkich tych przypadkach załogi nie dostosowały się do zaleceń sił USA.
Stany Zjednoczone rozpoczęły 13 kwietnia blokowanie portów irańskich w odpowiedzi na zablokowanie przez Iran ruchu przez cieśninę Ormuz, która jest czołowym szlakiem globalnego eksportu ropy naftowej.
