Podczas negocjowania memorandum o porozumieniu z USA Teheran nie zobowiązał się do przekazania zarządu nad cieśniną Ormuz - poinformowała w piątek państwowa agencja IRNA.
Forma przyszłego administrowania cieśniną Ormuz zostanie ustalona jako sprawa regionalna poprzez dialog i wspólne podejmowanie decyzji przez Iran i Oman - dodała agencja.
Zarówno irańskie, jak zachodnie media informowały w piątek, że treść wstępnego porozumienia została już uzgodniona między Waszyngtonem i Teheranem. Czeka tylko na ostateczne zatwierdzenie i podpisanie. Nikt nie opublikował jednak dokładnej treści rzekomo uzgodnionego dokumentu.
W ostatnich tygodniach Iran wielokrotnie sugerował, że ma zamiar zachować na stałe kontrolę nad cieśniną Ormuz. Kwietniowe oświadczenie irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego mówiło wprost o „kontynuacji kontroli Iranu nad cieśniną Ormuz”, zaś przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf przekonywał w serwisie X, że kontrola nad przewężeniem Zatoki Perskiej, którą przed wojną przepływało 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu, gwarantuje Teheranowi „przyszłość wolną od obecności i ingerencji amerykańskiej”.
Iran zapewniał również, że ma zamiar pobierać opłaty od każdego przepływającego przez Ormuz statku, i sugerował, że będzie dzielił się zyskami z Omanem, również położonym nad cieśniną. Teheran powiadomił także o utworzeniu instytucji, która miałaby koordynować przepływ statków i pobierać opłaty. Ministerstwo finansów USA ogłosiło pod koniec maja, że nakłada na tę instytucję sankcje. Ostrzegło też, że restrykcje mogą dotknąć wszystkich, którzy z nią współpracują.
- Wbrew doniesieniom zachodnich mediów, (...) jedyną kwestią poruszoną w memorandum o porozumieniu jest przywrócenie żeglugi w cieśninie Ormuz po zakończeniu wojny – przekazały irańskie media państwowe.
