Afryka Zachodnia stała się głównym rynkiem zbytu dla indyjskiego oleju napędowego po tym, gdy Unia Europejska zakazała importu paliwa powiązanego z Rosją. Indie kupowały olbrzymie ilości rosyjskiej ropy po obniżonej cenie, rafinowały ją na olej napędowy, który sprzedawały w Europie.
Indie według agencji Reutera w styczniu całkowicie wstrzymały eksport oleju napędowego do Unii Europejskiej, a dane z firm zajmujących się śledzeniem transportu morskiego, Kpler i Vortexa, pokazują, że nastąpiło to po wprowadzeniu nowych europejskich przepisów zakazujących importu paliw wytwarzanych z rosyjskiej ropy.
Zgodnie z nimi rafineria, aby kwalifikować się do eksportu do UE, nie może przetworzyć żadnej rosyjskiej ropy w ciągu 60 dni przed załadunkiem.
Ten wymóg skutecznie wyeliminował pośrednią ścieżkę dostaw, która umożliwiła rosyjskiej ropie naftowej dotarcie do rynków europejskich poprzez przetwarzanie w krajach trzecich.
Rafinerie indyjskie pełne rosyjskiego surowca musiały szybko znaleźć nowych odbiorców. Najlepszym rynkiem okazała się Afryka. Według raportu platformy Commodities at Sea eksport oleju napędowego z Indii do Afryki Zachodniej już w grudniu sięgnął około 155 tys. baryłek dziennie, co stanowiło najwyższą miesięczną sprzedaż indyjskiego oleju napędowego do tej części świata w historii. A na początku stycznie bieżącego roku do Afryki Zachodniej trafiło ponad 800 tys. ton indyjskiego oleju napędowego.
Indie wykorzystały problemy Afryki zmagającej się z przewlekłymi niedoborami energii elektrycznej, co uzależniło ją od wykorzystania oleju napędowego do jej produkcji. Popyt napędza też wzrost populacji i szybko rozwijający się przemysł, zwłaszcza wydobywczy.
Głównymi odbiorcami indyjskich produktów rafinowanych są Nigeria, która odpowiada za 63 proc. indyjskiego eksportu do Afryki, Senegal, Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej.
