Prawo, polityka

Gazociąg Nord Stream 2 to nie jest mój ulubiony projekt, ale cieszę się, że trwają rozmowy o tym, jak ograniczyć jego negatywne skutki dla Ukrainy i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej - powiedziała w środę w Waszyngtonie minister obrony RFN Annegret Kramp-Karrenbauer.

"Mówiłam już wcześniej, że Nord Stream 2 nie jest moim ulubionym projektem. Wiem, że toczą się obecnie rozmowy między naszymi rządami, by zapewnić, że Ukraina, ale też inne państwa Europy Środkowej i Wschodniej nie będą poszkodowane i nie będą mogły być przedmiotem szantażu" - powiedziała niemiecka minister podczas dyskusji w think tanku German Marshall Fund w Waszyngtonie.

Jak dodała, jest to pozytywny krok naprzód, który ma dać gwarancję bezpieczeństwa zainteresowanym krajom i pozwolić na ukończenie gazociągu.

Kramp-Karrenbauer stwierdziła, że mimo pozytywnej atmosfery i wniosków z genewskiego spotkania prezydentów USA i Rosji Joe Bidena i Władimira Putina, Niemcy powinni być świadomi, że deklaracja rosyjskiego przywódcy w sprawie rozmów o kontroli zbrojeń ma też swoją "drugą stronę", a Moskwa cały czas zaangażowana jest w działania wrogie wobec Europy. Zaznaczyła, że odpowiedź na m.in. rosyjskie cyberataki musi być solidarna w ramach NATO.

Odnosząc się szerzej do pomocy dla Ukrainy, minister stwierdziła, że jest to delikatny temat, bo zbliżenie się Kijowa do NATO lub wysłanie Ukrainie broni "jest właśnie tym, na co Putin liczy", jako pretekst do eskalacji działań. "Pytanie więc brzmi, w jaki sposób wspierać Ukrainę, by nie dawać Putinowi okazji" - powiedziała Kramp-Karrenbauer.

Oceniła, że mimo ciągłych problemów, jakie sprawia Rosja, to Chiny, są głównym "wyzwaniem systemowym" dla Zachodu. Zastrzegła przy tym, że Chiny są mimo to ważnym partnerem handlowym, a współpraca z Państwem Środka jest niezbędna w kwestii zmian klimatu.

Podczas środowej wizyty w Waszyngtonie Kramp-Karrenbauer spotkała się z szefem Pentagonu Lloydem Austinem i odwiedziła bazę marynarki wojennej w Norfolk w Wirginii. Rozmowy dotyczyły m.in. Afganistanu, skąd we wtorek wycofano ostatnich niemieckich żołnierzy w ramach misji NATO.

Kramp-Karrenbauer stwierdziła, że Sojusz Północnoatlantycki popełnił błąd, wyznaczając sobie zbyt ambitne cele polityczne w tej misji. Dodała jednak, że przez 20 lat obecności wojsk "przynajmniej udało się stworzyć warunki dla jednego pokolenia, by dorastało w innych warunkach, niż te wcześniejsze".

Minister zapowiedziała, że Niemcy nadal zamierzają spełnić swoje obietnice dotyczące wydatków 2 proc. PKB na obronę, zaś niemieckie społeczeństwo coraz bardziej dostrzega potrzebę dodatkowych inwestycji.

Wizyta minister obrony jest kolejną wizytą przedstawicieli niemieckich władz w Waszyngtonie w ostatnim czasie. W ubiegłym tygodniu stolicę USA odwiedził minister gospodarki Peter Altmaier, który odbył rozmowy na temat Nord Stream 2 i wyraził nadzieję, że do sierpnia uda się rozstrzygnąć spór z USA w tej sprawie. W czwartek przybędzie natomiast wicekanclerz i minister finansów Olaf Scholz, który ma rozmawiać na temat proponowanej przez USA globalnej minimalnej stawki podatku CIT. Na 15 lipca planowana jest natomiast wizyta kanclerz Angeli Merkel.

"Niemcy są jednym z naszych najwierniejszych sojuszników i wzmacnianie naszych relacji dwustronnych jest najwyższym priorytetem dla administracji Bidena" - oznajmił szef Pentagonu po spotkaniu z szefową resortu obrony RFN.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński  

Fot.: Sebastian Wilke / Bundeswehr

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter