Magazyn branży morskiej

Zamów już dziś. Darmowa dostawa

kup teraz

Prawo, polityka

Pomimo zintensyfikowania współpracy państw i organizacji międzynarodowych w zakresie przeciwdziałania oraz zwalczania piractwa morskiego oraz wdrożeniu praktycznych rozwiązań mających służyć zwiększeniu poziomu bezpieczeństwa żeglugi międzynarodowej (m.in. misje wojskowe pod auspicjami Unii Europejskiej oraz NATO), problematyka stref żeglugowych podwyższonego ryzyka wciąż pozostaje aktualna. Przekłada się ona również na zakres uprawnień przysługujących marynarzom świadczącym pracę na tego rodzaju obszarach.

Morska strefa konfliktów zbrojnych

Na wstępie należy zaznaczyć, że sytuacja prawna marynarzy może się różnić w zależności od tego, czy świadczą oni pracę w strefach wojennych / strefach konfliktów zbrojnych (ang. Warlike Areas) czy też obszarach objętych innego rodzaju ryzykiem, w tym związanym z prawdopodobieństwem zaistnienia aktów piractwa morskiego (ang. High Risk Areas).

Podstawowym aktem prawnym o charakterze ponadnarodowym regulującym kwestię uprawnień marynarzy odbywających podróż na statku poruszającym się po obszarach morskich zagrożonych oddziaływaniem konfliktów zbrojnych stanowi Międzynarodowa Konwencja o Pracy na Morzu z 2006 roku (MLC 2006). Konwencja odnosi się przy tej okazji do dwóch kwestii, tj. bezpieczeństwa osobistego i zabezpieczenia zdrowotnego marynarzy oraz prawa żądania powrotu do kraju pochodzenia/zamieszkania na koszt armatora. Zgodnie z wytyczną B4.4.1. Konwencji (zatytułowaną: „Obowiązki Członków”), państwa-strony zobowiązują się podejmować kroki dające gwarancję, co do tego, że w wyznaczonych portach zapewnione będą zarówno obiekty i usługi socjalne, jak i szeroko rozumiana ochrona dla marynarzy, którzy będą z nich korzystać. Jednocześnie, realizując wyżej opisane wytyczne, należy mieć na uwadze szczególne potrzeby marynarzy przebywających w tzw. strefach wojennych, zwłaszcza jeżeli chodzi o poziom ich bezpieczeństwa osobistego oraz ochrony zdrowia. Nadto, Konwencja statuuje szczególne uprawnienia tych marynarzy, którzy nie godzą się na przebywanie na statku kierującym się do stref objętych działaniami wojennymi, wskazując, że osoby takie mają bezwzględne prawo do repatriacji.

Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na treść Wytycznej B2.5.1. lit. (b) pkt (iv), zgodnie z którym za strefę wojenną będzie się uważało obszar zdefiniowany w ten sposób przez umowę o pracę (w praktyce również inne dokumenty określające podstawowe warunki zatrudnienia), bądź ustawodawstwo krajowe. Z tego też powodu każdą ze spraw należy analizować w sposób indywidualny, po uprzednim zbadaniu całości dokumentacji znajdującej zastosowanie w sprawie oraz w oparciu o prawo właściwe.

Zasady określone w Konwencji o Pracy na Morzu znajdują odzwierciedlenia również w przepisach prawa polskiego. W tym względzie zastosowanie znajdzie polska ustawa z dnia 5 sierpnia 2015 roku o pracy na morzu (Dz.U. 2018. 616 tj. z dnia 2018.03.26). Przywołany wyżej akt prawny stanowi, że w przypadku, w którym to marynarz odmawia dalszego świadczenia pracy na statku udającym się w podróż do „strefy konfliktów zbrojnych”, wiążąca go marynarska umowa o pracę ulega rozwiązaniu. Za dzień rozwiązania umowy uważa się:

a) dzień zgłoszenia przez marynarza domowy pracy w warunkach wyżej opisanych, albo
b) dzień zejścia marynarza ze statku przed osiągnięciem strefy konfliktów zbrojnych, jeżeli o skierowaniu do takiej strefy postanowiono już po rozpoczęciu danej podróży morskiej.

Co szczególnie istotne z punktu widzenia interesów marynarzy, w razie odmowy przez marynarza pracy na statku kierującym się do strefy wojennej, przysługuje mu świadczenie pieniężne w wysokości odpowiadającej jednomiesięcznemu wynagrodzeniu za pracę, obliczonego według zasad obowiązujących przy ustalaniu wynagrodzenia za czas urlopu wypoczynkowego (art. 32 ustawy o pracy na morzu).

Istotna pozostaje również treść art. 58 ww. ustawy, gdzie stwierdza się, że w razie niewyrażenia przez marynarza zgody na świadczenie pracy na statku skierowanym do strefy konfliktów zbrojnych, marynarzowi przysługuje bezwzględne prawo do repatriacji do: miejsca zamieszkania, miejsca, w którym została podpisana marynarska umowa o pracę lub innego miejsca wskazanego w takiej umowie. Wymaga podkreślenia fakt, że repatriacja taka jest bezpłatna, a wszelkie jej koszty powinien pokryć armator.

Kwestią kluczową pozostaje okoliczność tego rodzaju, że zgoda marynarza na udanie się w strefę działań wojennych musi być wyrażona na piśmie. Od zasady tej nie przewidziano żadnych odstępstw. Niedopilnowanie tego obowiązku przez armatora winno być zawsze oceniane jako ciężkie naruszenie jego obowiązków wobec marynarza, że wszystkimi tego konsekwencjami.

Środkiem mającym zagwarantować respektowanie praw marynarzy w omawianym zakresie jest sankcja przewidziana w art. 114 ustawy o pracy na morzu. Skierowanie marynarza do strefy konfliktów zbrojnych bez jego zgody, bądź bez dopełnienia wymagań wyżej opisanych, obostrzone zostało karą grzywny wymierzaną w kwocie od 1000 zł do 30 000 zł.

Dodatkowe uprawnienia marynarzy w związku z ich pobytem w morskiej strefie wojennej uzależnione są w dużym stopniu od szczegółowych warunków zatrudnienia, statuowanych dokumentacją pracowniczą. Szczególną wagę należy przyłożyć do analizy układów zbiorowych pracy, jeżeli znajdują zastosowanie w danym przypadku.

Dla statków objętych układami zbiorowymi pracy aprobowanymi przez ITF/IBF morskie strefy działań zbrojnych oznaczane są w cyklicznie aktualizowanych komunikatach. Na czas sporządzania niniejszego artykułu wyznaczono dwie strefy wojenne sensu stricto (ang. IBF/ITF Warlike Operations Area), tj:

1) obszar dwunastu mil morskich od wybrzeży Republiki Jemenu z wyłączeniem morskiego korytarza bezpieczeństwa (ang. Maritime Security Transit Corridor – MSTC) na Morzu Czerwonym;
2) obszar wszystkich portów położonych w granicach Republiki Jemenu.

Marynarzom świadczącym pracę na jednostkach operujących w wyżej opisanych granicach przysługuje szereg dodatkowych uprawnień obejmujących:

a) dodatkowe wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej wynagrodzeniu podstawowemu/zasadniczemu, płatne w przypadku przepracowania przez marynarza przynajmniej pięciu kolejnych dni (premia wypłacana powinna być również za każdy kolejny przepracowany dzień);
b) odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w podwójnej wysokości;
c) odszkodowanie dla osób najbliższych w przypadku śmierci marynarza – również w podwójnej wysokości;
d) prawo odmowy dalszego świadczenia pracy oraz repatriacji na koszt armatora;
e) w przypadku repatriacji – odszkodowanie (rekompensatę) w wysokości odpowiadającej dwumiesięcznemu wynagrodzeniu wynikającemu z marynarskiej umowy o pracę.

Piractwo morskie i strefy żeglugowe podwyższonego ryzyka

Pomimo szerokiej dyskusji na temat konieczności zwiększenia poziomu bezpieczeństwa żeglugi międzynarodowej, zwłaszcza w kontekście powtarzających się aktów piractwa morskiego, oraz towarzyszących temu akcji społeczności międzynarodowej, liczba rejestrowanych ataków utrzymuje się na wysokim poziomie. Zgodnie z danymi udostępnianymi przez Międzynarodowe Biuro Morskie (ang. International Maritime Bureau – IMB) – wyspecjalizowaną jednostkę organizacyjną Międzynarodowej Izby Handlu (ang. International Chamber of Commerce – ICC), w samym roku 2017 odnotowano, co najmniej, 180 aktów piractwa morskiego. Tymczasem w roku 2018 liczba tego typu zdarzeń wyniosła 201, przy czym w 6 wypadkach doszło do uprowadzeń osób wykonujących pracę na morzu. W przeciwieństwie do problematyki związanej z ryzykiem objęcia cywilnych jednostek morskich regularnymi działaniami zbrojnymi, zarówno w Konwencji o Pracy na Morzu, jak również w polskiej ustawie o pracy na morzu, nie odnajdujemy regulacji odnoszących się wyraźnie i bezpośrednio do kwestii piractwa morskiego.Powyższe w żaden sposób nie zmienia jednak faktu, że marynarze narażeni na wykonywanie pracy na obszarach zagrożonych piractwem mogą liczyć na dodatkowe świadczenia oraz wzmożoną opiekę ze strony armatorów. Jednocześnie dla ustalenia rzeczywistych uprawnień marynarzy w tym zakresie niezbędne będzie dokładne prześledzenie zapisów marynarskich umów o pracę, warunków zatrudnienia oraz, a nawet przede wszystkim, układów zbiorowych pracy.

Marynarze wykonujący pracę na statkach objętych układami zbiorowymi aprobowanymi przez IBF/ITF mogą liczyć na szereg udogodnień płacowych. Wyżej wymienione organa wydają bowiem - podobnie jak w przypadku stref zagrożonych konfliktami zbrojnymi – komunikaty nt. obszarów morskich podwyższonego ryzyka. Świadczenie przez marynarzy pracy w ich granicach wiąże się z określonymi dodatkami oraz zwiększoną paletą praw pracowniczych.

Na dzień dzisiejszy IBF/ITF oznaczył, m.in. następujące strefy morskie podwyższonego ryzyka (ang. IBF/ITF High Risk Area):

1) Zatoka Adeńska wraz z obszarem 400 mil morskich od wybrzeży Somalii z wyłączeniem obszaru specjalnego korytarza żeglugowego (tzw. Internationally Recognized Transit Corridor – IRTC);
2) Zatoka Gwinejska, w tym: morze terytorialne, porty oraz śródlądowe szlaki wodne Nigerii oraz Beninu z wyłączeniem niektórych obszarów.

Marynarze wykonujący tam pracę, bądź dotknięci skutkami aktów piractwa morskiego mogą liczyć w szczególności na:

1) bonus do wynagrodzenia za pracę odpowiadający równowartości wynagrodzenia podstawowego/zasadniczego, wypłacanego za okres rzeczywistego przebywania w rejonach zagrożonych;
2) odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy, bądź z tytułu śmierci marynarza w podwójnej wysokości;
3) możliwość odmowy podjęcia dalszego rejsu wraz z prawem do repatriacji na wyłączny koszt armatora
4) konieczność zapewnienia przez podmiot eksploatujący statek zwiększonego poziomu bezpieczeństwa statku oraz jego załogi.

Należy mieć na uwadze, że odszkodowanie w zwiększonej wysokości może przysługiwać marynarzom nie tylko w sytuacjach, kiedy to doznany przez nich rozstrój zdrowia jest wynikiem stricte działań pirackich, bądź innych nietypowych czynników ryzyka. Wystarczający może się okazać sam fakt, że doszło do wypadku/innego zdarzenia prowadzącego do powstania u marynarza uszczerbku na zdrowiu w czasie, w którym marynarz przebywał na obszarach o podwyższonym poziomie ryzyka.

Co szczególnie istotne, wypłacane marynarzowi odszkodowanie niekoniecznie musi odpowiadać tylko i wyłącznie doznanemu przez niego uszczerbku na zdrowiu. W sytuacjach, w których to uszczerbek jest stosunkowo niewielki, natomiast uraz doznany przez marynarza nie pozwala mu na dalsze świadczenia pracy na morzu, w określonych sytuacjach marynarzowi może przysługiwać odszkodowanie w pełnej wysokości. Nadto, należy mieć na uwadze, że niezdolność marynarza nie musi oznaczać niemożności wykonywania jakiejkolwiek pracy zarobkowej. Z tego punktu widzenia istotne pozostaje jedynie ewentualne stwierdzenie, że poszkodowana osoba nie będzie mogła w przyszłości wykonywać pracy na morzu.

Wnioski

Nie ulega wątpliwości, że problematyka wykonywania przez marynarzy pracy w szczególnych warunkach morskich oraz ich praw z tego wynikających wciąż pozostaje aktualna, a w przyszłości może jedynie zyskiwać na znaczeniu. Wskazują na to zarówno zwiększające się napięcia pomiędzy państwami dysponującymi linią brzegową (np. konflikt saudyjsko-jemeński), czy nadal nie rozwiązany problem piractwa morskiego u wschodnich i zachodnich wybrzeży Afryki. Ważne jest, aby przy tej okazji marynarze byli choć w podstawowym zakresie świadomi swoich praw, a w razie trudności w ich rozpoznaniu, bądź egzekwowaniu zgłaszali się do profesjonalnych podmiotów, będących w stanie najlepiej zabezpieczyć ich interes prawny.

 

 

 

 

Radca prawny - Mateusz Romowicz

Współautorem jest aplikant radcowski Kamil Górczyński.

www.facebook.com/Legal.Marine.Mateusz.Romowicz

Autorzy pracują w Kancelarii Radcy Prawnego Legal Consulting - Mateusz Romowicz.

http://www.kancelaria-gdynia.eu

Komentarze   

+1 gwarancja dla marynarza
Porównując wysokość grzywny w wysokości 1 tys zł z kosztami ewakuacji marynarza ze statku armator(agent pośrednik)nie będzie miał trudnego wyboru.
24 marzec 2019 : 07:01 hihi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 uzupelniam
Kiedyś pojmanych piratów po prostu wieszano na rei,obecnie tworzy się dla nich szereg skomplikowanych przepisów prawnych,gdy zaś wpadną w ręce sprawiedliwości to piratów stać na ekskluzywną ochronę prawną.Wręczanie piratom okupu nie jest postrzegane jako jako uleganie aktowi przemocy ,lecz jako jakaś kłopotliwa konieczność,o której jest najlepiej szybko zapomnieć .Stworzył się z tego procederu jakiś makabryczny interes?
24 marzec 2019 : 09:32 hihi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 jeszcze jedno pytanie
Okup za porwany statek,ludzi,ładunek liczony jest niejednokrotnie w milionach dolarów płaconych piratom.Czy legalizacją takiej ogromnej kwoty pieniędzy(wprowadzeniem do obiegu) zajmują się ci sami piraci,którzy dokonują porwań,czy może jacyś inni piraci?
25 marzec 2019 : 08:31 hihi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1