Porty, logistyka

Możliwość skorzystania przez europejskich, w tym polskich, odbiorców z dostaw LNG ze Stanów Zjednoczonych jest coraz bliżej. Kwestia ta powinna znaleźć odzwierciedlenie w umowie o wolnym handlu między USA i Unią Europejską.

Wkrótce pojawi się realna szansa na import LNG (gaz skroplony) z USA do Europy, w tym do Polski. Obecnie w Stanach trwa dyskusja na temat tego, czy eksport LNG na rynki międzynarodowe jest w "interesie publicznym". Debata ta jest efektem rewolucji, jaką na amerykańskim rynku spowodowało zintensyfikowanie wydobycia gazu z pokładu łupków. Od jej efektów zależy też, czy Polska będzie mogła kupować amerykańskie LNG.

W czerwcu 2014 r. ma ruszyć gazoport w Świnoujściu. Jak dotąd Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zakontraktowało gaz skroplony jedynie od dostawcy z Kataru (1,1 mld m sześc.). A to nie pokrywa zdolności przeładunkowych gazowego terminalu określonych na 5 mld m sześc. błękitnego paliwa rocznie. Istotne jest też to, że dodatkowe ilości gazu z USA z pewnością wpłynęłyby na poziom cen w Polsce.

Nie bez znaczenie dla perspektyw importu do Europy LNG ze Stanów Zjednoczonych jest, że wiosną rozpoczną się negocjacje Komisji Europejskiej z USA w sprawie umowy o wolnym handlu.

- Według amerykańskiego prawa, eksport gazu skroplonego jest dozwolony, ale wymaga licencji Departamentu Energii (DOE), Biura ds. Energii z Kopalin (Bureau of Fossil Energy). DOE powinien wydać taką licencję, chyba że dany eksport nie jest zgody z "interesem publicznym". Jeżeli natomiast eksport planowany jest do państwa z którym USA ma umowę o wolnym handlu, która obejmuje handel gazem, uznaje się, że taki eksport jest zgody z "interesem publicznym" i DOE powinien wydawać pozwolenia na eksport "bezzwłocznie" - mówi amerykański prawnik Tomasz Włostowski, specjalizujący się w prawie dotyczącym handlu międzynarodowego.

Dodaje, że w praktyce DOE szybko udziela licencji na eksport do państw FTA, a w przypadku wniosków o eksport do państw pozostałych, odbywa mini-rozprawy, w których strony trzecie mogą wziąć udział i argumentować za lub przeciw eksportowi.

- W styczniu 2012 r., zostały przygotowane dwa raporty przez Urząd do spraw Informacji Energetycznych (Energy Information Administration) oraz prywatnego konsultanta NERA (grudzień 2012 r.). Wynika z nich, że eksport gazu skroplonego jest w "interesie publicznym". W połowie grudnia 2012 r., DOE poddało ten raport konsultacjom publicznym, których pierwszy etap skończył się 24 stycznia. Do 25 lutego 2013 r., strony mogą ustosunkować się do zgłoszonych na pierwszym etapie uwag. Po 25 lutym 2013 r., DOE znów rozpocznie rozpatrywanie złożonych wniosków i ustali czy eksport do państw trzecich jest w interesie publicznym - stwierdza Tomasz Włostowski.

Zainteresowany eksportem amerykańskiego LNG na rynki międzynarodowe jest m.in. Shell. Duzi odbiorcy gazu w USA, np. Dow Chemical obawiają się jednak, że intensywny eksport LNG będzie stanowił konkurencję dla nich i spowoduje wzrost cen gazu w USA . Obecnie jego podaż, dzięki wydobyciu z łubków, jest tam duża, a ceny gazu są na atrakcyjnym dla odbiorców poziomie.

Dow Chemical apeluje więc o to, by rząd USA nie wydawał pozwoleń na wywóz LNG lawinowo, bo konieczne jest utrzymanie korzystnych dla przemysłu ceny gazu.

Tomasz Włostowski podkreśla, że jeżeli Polska jest zainteresowana gazem amerykańskim, to Polska jak i polskie firmy powinny lobbować za umową o wolnym handlu z USA, a szczególnie, aby objęła ona wolny handel gazem. Uprości to procedury związane z eksportem gazu.

- Wynik debaty może być interesujący dla Polski, na wypadek gdybyśmy sami znaleźli gaz łupkowy i stanęli przed wyborem czy go częściowo eksportować - dodaje mecenas Włostowski.

Anna Bytniewska

 

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter