Porty, logistyka

Europejska Organizacja Portów Morskich (ESPO) zaapelowała do Komisji Europejskiej o ustanowienie spójnej polityki portowej na naszym kontynencie. Propozycje wyraziła w dokumencie, zwanym w skrócie: "Manifest Portowy", ogłoszonym w Sopocie, podczas 9. Konferencji ESPO.

- ESPO w swym manifeście wypowiada się w ważnej dla całego kontynentu sprawie - stwierdza Julian Skelnik, przewodniczący Organizacji Portów Bałtyckich, reprezentant Morskiego Portu Gdańsk. - Skupia bowiem około 800 zarządów portów z 27 krajów Unii Europejskiej oraz ich sąsiadów. Dlatego, propozycje tej organizacji, to jednocześnie wyrażanie opinii wielu uczestników gospodarki Europy.

- Niezbędne jest zwiększenie przejrzystości procesu wynajmowania terenów należących do portów, by każdy przedsiębiorca miał dostęp do przestrzeni wynajmu, z drugiej strony chcemy dać zarządom portów takie narzędzia, by mogły dostosowywać się do dynamiki rynku - mówił Victor Schoenmakers, przewodniczący ESPO.

- Nierozważne może być prywatyzowanie portów w warunkach kryzysu, na przykład w Grecji, gdzie teraz jest presja, by porty sprzedawać - stwierdził Patrick Verhoeven, sekretarz generalny ESPO. - Takie pospieszne zmiany własnościowe mogą być niekorzystne. Manifest ESPO na takie m.in. problemy zwraca uwagę rządów państw europejskich, a także na potencjał Unii Europejskiej - jako pozytywnej siły mogącej zapewnić równe warunki konkurencji, wspierania wzrostu gospodarczego i rozwoju portów.

- Nie wszystkie porty mają jednakowe szanse rozwoju. Wiele zależy od ich geograficznego usytuowania - akcentował Ryszard Strzyżewicz, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. - Polskie porty zaś są w specyficznej sytuacji. Mają szansę się rozwijać, a czynnikiem temu sprzyjającym może być wzrost siły nabywczej ludności na wschodzie Europy - w Rosji. Niezmiernie istotne jest też, by rządy poszczególnych państw ułatwiały rozwój portów. Gdański port ma tereny do tego, by utworzyć na swym terenie obszar przemysłowy, w oddaleniu od linii brzegowej. Jednym z najważniejszych zakładów na tym terenie ma być elektrownia.

- Ważne jest zapewnienie dostępności, zarówno dla Gdyni jak i dla Gdańska, od strony lądowej - mówił Janusz Jarosiński, prezes zarządu Morskiego Portu Gdynia. Bardzo potrzebnym ogniwem w tym systemie transportowym, intermodalnym, będzie tzw. suchy port w Zajączkowie Tczewskim.

Dla największych portów zachodnich niezmiernie ważny jest śródlądowy transport wodny. Niestety, w Polsce na modernizację tych szlaków poczekamy, bo Komisja Europejska nie dała nam pieniędzy z nowego, unijnego instrumentu finansowego: CEF - Connecting Europe Facility (polska nazwa: "Łącząc Europę") - na udrożnienie naszych rzecznych szlaków przewozowych. Dlaczego tak się stało? - zapytaliśmy wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej - Siima Kallasa, komisarza ds. transportu w UE.

- Gdybyśmy chcieli finansować każdy projekt w Unii Europejskiej, to wyszłoby zaledwie po 20 tysięcy euro - odparł przewodniczący Siim Kallas. - Musimy wspierać najbardziej priorytetowe przedsięwzięcia. Współpracujemy z polskim rządem i sami nie podejmujemy decyzji.

Przewodniczący Siim Kallas podkreślił, że polskie porty są dla Europy bardzo potrzebne. Stały się bowiem ważnym morskim ogniwem przeładunkowym na trasie europejskiego VI korytarza transportowego Bałtyk - Adriatyk.

Kazimierz Netka

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter