
Ale ten ruch przełożony na liczby daje dopiero rzeczywisty obraz tego, co dzieje się w jednym z największych terminali na południowym Bałtyku. Już teraz wiadomo, że w tym roku w Bałtyckim Terminalu Kontenerowym (BCT) będzie co najmniej o około 50% mniej kontenerów niż w roku ubiegłym.
Trudny czas przypadł akurat w roku 30-lecia gdyńskiego terminalu. BCT, jak wiele innych terminali i portów, odczuwa światowy kryzys. Spadki obrotów handlowych i zmniejszona podaż ładunków drobnicowych na szlakach oceanicznych spowodowały, że zmniejszył się również strumień kontenerów na Bałtyku. Tak jak porty oceaniczne, BCT odczuł skutki spowolnienia polskiej gospodarki i zmniejszenia popytu na towary konsumpcyjne i przemysłowe. „BCT oprócz tego, że dotknięte zostało ogólnoświatowym spadkiem przewozów o ok. 27%, to również ucierpiało z powodu utraty Mearska” – stwierdził na spotkaniu rocznicowym Krzysztof Szymborski, prezes terminalu.
Reprezentujący korporację ICTSI Manuel Fernandez podkreślił, że ICTSI jako korporacja notuje ok. 12% spadek przeładunków, ale spadki te są bardzo różne dla rozmaitych lokalizacji terminali ICTSI. W obecnym kryzysie najlepiej radzą sobie terminale w Ameryce Południowej, a taki rozkład przychodów korporacji pozwala na ewentualne przesuwanie zysków na wsparcie pozostałych terminali firmy.
Mniej kontenerów. Mimo dodatniego wyniku i 1% wzrostu PKB, do Polski drogą morską przypływa ok. 27% mniej kontenerów niż w analogicznym okresie 2008 r. Armatorzy oszczędzają jak mogą – zmniejszyła się również liczba wejść do terminalu. „Po części jest to wynikiem tego, że APL przekazał swój serwis dowozowy armatorowi Team Lines, a MSC skierował do obsługi naszego terminalu jednostki większe od typowych feederów, o pojemności ok. 800 TEU” – wyjaśnia Michał Kużajczyk, kierownik ds. marketingu BCT.
Dyr. Andrzej Kujoth podkreślił, że liczba statków zawijających do BCT drastycznie się nie zmieniła. Armatorzy chcąc utrzymać klienta uruchamiają nawet kolejne serwisy, jednak bardziej jako element podróży okrężnej niż direct service.
Większy kontenerowiec. W maju w BCT cumował kontenerowiec MSC „Brianna” o pojemności 3 tys. TEU, a w październiku MSC „Aniello”, który może transportować ponad 4 tys. TEU kontenerów.
Przy obsłudze statku MSC „Brianna” (o długości 250 m) pracowały jednocześnie cztery z sześciu posiadanych przez BCT suwnic nabrzeżowych oraz pełne obsady zespołów przeładunkowych. Całkowita wielkość przeładunków dokonanych na MSC „Brianna” wyniosła prawie 4,5 tys. TEU.
Równie dużym wyzwaniem była obsługa prawie 260-metrowego MSC „Aniello”, który został obsłużony w rekordowym tempie – 96,9 ruchów na godzinę. Dzięki temu operacje przeładunku 2464 kontenerów wykonano w niecałe 26 godz. Te wyniki są o tyle ważne, że MSC „Aniello” jest kontenerowcem przewidywanym do regularnych połączeń BCT z Hamburgiem i Rotterdamem.
Terminal z jakością. Niestety, rekordy nie zdadzą się na nic przy zmniejszonej podaży kontenerów.
Terminal ratuje przychody, zwiększając usługi magazynowe. W magazynach dokonuje się formowanie kontenerów, kontrola i obsługa, głównie towarów spożywczych.
Procentuje tu uzyskanie certyfikatów ISO i HAACP, a jakość usług potwierdzona została przez Forum Jakości Quality International 2009, które przyznało Brązowe Godło QI.
Na razie nie przewiduje się większych inwestycji w urządzenia techniczne.
Dyrektor regionalny ICTSI Manuel Fernandez zauważył, że w ciągu ostatnich 6 lat, od kiedy ICTSI przejęło BCT, zainwestowano, głównie w technologię, ok. 40 mln dol. Obecnie inwestycje skoncentrowane zostały w stronę mniej widoczną, ale równie istotną, polegającą na doskonaleniu organizacji pracy i zwiększaniu efektywności wykonywanych usług.
„W czasach trudnych, również dla naszych klientów, staramy się wprowadzać nową jakość w obsłudze – podkreśla Michał Kużajczyk. – Uruchomiliśmy punkt obsługi klienta, który pozwala na personalizację obsługi i uproszczenie procedur związanych z wykonywaniem naszych usług. Staramy się być aktywniejsi w łańcuchu logistycznym i informować naszych kontrahentów o tym, kto przewozi i przeładowuje powierzony towar. Chcemy, aby klient świadomie kierował ładunek do BCT, ale wciąż nie możemy konkurować z Hamburgiem, który oferuje polskim kontrahentom możliwość odroczonych płatności VAT oraz lepszy ‘transit time’”.
Kontener w internecie. W końcu maja 2009 r. BCT uruchomił kolejną usługę dostępną dla klientów pod nazwą „sprawdź kontener”. To rozwiązanie umożliwia klientom sprawdzenia bieżącego statusu kontenera, który przeszedł przez terminal. BCT, jako pierwszy z polskich terminali kontenerowych, zaoferował swoim klientom tego typu udogodnienie – mówi Krzysztof Sosnowski, kierownik rozwoju biznesu – i podkreśla, że usługa jest dostępna wprost ze strony głównej BCT.
(...)
Czytaj więcej w "Polskiej Gazecie Transportowej"{jathumbnail off}
