Minister energii Miłosz Motyka powiedział w Gdańsku, że budowa dwóch pływających terminali FSRU zapewni gazową niezależność i wzmocni bezpieczeństwo kraju. Podkreślił, że Polska uniezależnia się od rosyjskich surowców. W 2030 roku zdolności regazyfikacyjne Polski wzrosną do 30 mld m. sześc.
We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że Gaz-System podjął decyzję o budowie na Zatoce Gdańskiej drugiego pływającego terminala FSRU umożliwiającego odbiór dostarczanego drogą morską skroplonego gazu ziemnego (LNG).
- Jest potrzeba, aby Polska z 20. gospodarki świata mogła stać się gospodarką o jeszcze większym potencjale. Ta inwestycja, czyli budowa trzeciego terminala oraz drugiej jednostki, to wejście Polski do ekstraklasy, jeśli chodzi o państwa budujące architekturę bezpieczeństwa w Europie. Dzisiaj to Polska takimi decyzjami i inwestycjami nadaje ton nowej architekturze bezpieczeństwa energetycznego w regionie. To gwarancja odporności gospodarki oraz poprawa zdolności importowych oraz regazyfikacyjnych – ocenił w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku Motyka.
Szef resortu energii zauważył, że inwestycja gwarantuje niezależność od rosyjskich surowców zalewających Europę i traktujących ją jako narzędzie do zarabiania pieniędzy.
- To dawało Rosji szansę na kontynuowanie wojny i kontynuowanie zależności, jaką ten kraj budował dzięki tym surowcom. Ta strategiczna inwestycja gwarantuje niezależność i wzmacnia nasze bezpieczeństwo – dodał.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Energii oraz pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna wyjaśnił, że chodzi także o to, aby ceny gazu i jego przesyłu były w kraju niższe, by nasza gospodarka była bardziej konkurencyjna. Dzięki tej inwestycji Polska ma stać się hubem gazowym.
- Stajemy się globalnym oknem na świat, jeśli chodzi o możliwości regazyfikacyjne. Po wybudowaniu tych dwóch jednostek w połączeniu z działającym lądowym terminalem w Świnoujściu oraz otwartym ponad rok temu trzecim zbiornikiem, zdolność regazyfikacyjna wzrośnie z pięciu miliardów metrów sześciennych do 20 miliardów, czyli cztery razy więcej – powiedział.
Prace przy pierwszej jednostce pływającej, która będzie czarterowana, przebiegają zgodnie z planem. Konstrukcja powstaje w Korei Południowej, do Polski przypłynie w trzecim kwartale 2027 roku, a komercyjna regazyfikacja ma się rozpocząć na początku 2028 roku. Drugi terminal pływający powinien być gotowy w 2030 roku.
- Dzięki temu nasze zdolności regazyfikacyjne wzrosną do 30 miliardów. 20 mld zapewnią te trzy terminale, a 10 miliardów jesteśmy w stanie importować poprzez Baltic Pipe. Aktualne zużycie w Polsce to 22 miliardy, zatem będziemy w pełni zaspokojeni i zabezpieczeni – zaznaczył Wrochna.
Prezes należącego w 100 proc. do Skarbu Państwa operatora systemu przesyłowego gazu Gaz-System Sławomir Hinc ocenił, że decyzja o rozpoczęciu budowany trzeciego terminala to moment historyczny, bo ostatecznie Polska zrywa z dostawami rosyjskiego gazu.
- Gdańsk z miasta peryferyjnego, jeśli chodzi o dostawy tego surowca, staje się sercem tych dostaw nie tylko w Polsce, ale także w tej części Europy. Staliśmy się istotnym graczem w tej części kontynentu, weszliśmy do pierwszej ligi krajów oraz firm posiadających największe zdolności regazyfikacyjne – powiedział.
Prezes przekazał, że w 2030 roku oba terminale FSRU obsługiwać będą ponad 120 statków rocznie, a łącznie ze Świnoujściem mamy regazyfikować ponad 200 jednostek.
- Zatem do Polski częściej niż co drugi dzień będzie przypływał statek przywożący 100 milionów metrów sześciennych gazu. To ostateczny dowód, że droga obrana wiele lat temu przez Polskę i Gaz-System dywersyfikacji dostaw gazu to droga właściwa, którą skutecznie od tego czasu podążamy. Dzięki temu dążymy do konkurencyjnego rynku gazu, do dostarczeniu polskiemu klientowi surowca po jak najlepszej cenie – wyjaśnił.
Trzeci gazowy terminal FSRU to konieczność dostarczenia drugiej jednostki pływającej. Aktualnie prowadzony jest proces wyboru dostawcy.
- Na razie nie wiemy jaki armator i gdzie wybuduje taki statek. Nie wymaga to wielu dodatkowych inwestycji, bo gazociąg, który teraz powstaje przy budowie pierwszego terminala FSRU oraz pirs na Zatoce Gdańskiej to inwestycje, które zapewnią funkcjonowanie dwóch terminali – podsumował Hinc.
Inwestycja realizowana jest na Górkach Zachodnich w Gdańsku niedaleko plaży i przy ujściu do Zatoki Gdańskiej Wisły Śmiałej. Nie przeszkodzi w korzystaniu z kąpieli morskich i nie zakłóci wypoczynku nad morzem.
Liczący 3120 m rurociąg podłączony zostanie od Krajowej Sieci Dystrybucji Gazu do pływających terminali, ale nie będzie prowadzony po powierzchni.
Do linii wody, czyli przez 1100 metrów, rurociąg będzie szedł osiem metrów pod ziemią, natomiast w morzu znajdować się będzie dwa metry pod dnem. W pierwszym odcinku zbudowany zostanie mikrotunel w postaci betonowej rury osłonowej o średnicy dwóch metrów, wewnątrz której znajdzie się metrowa stalowa rura odprowadzająca gaz. Wolna przestrzeń będzie wypełniona wodą.
