Rybołówstwo

Unijny komisarz do spraw rybołówstwa Karmenu Vella spotkał się z  ministrem Gospodarki Morskiej Markiem Gróbarczykiem i przedstawicielami środowisk rybackich w ostatni piątek.

Goście rozmawiali między innymi o odejściu od centralizacji i  większych kompetencjach państw basenu Morza Bałtyckiego zwłaszcza przy dzieleniu funduszy. Komisarz zadeklarował zwiększenie kontroli połowów przemysłowych na Bałtyku.

Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marek Gróbarczyk przyznał, iż regionalizacja to właściwy kierunek polityki unijnej. Oznacza bowiem odejście od centralnego zarządzania na rzecz państw członkowskich. Minister zasygnalizował bardzo poważne problemy dotyczące stanu populacji gatunków ryb Bałtyku. Mówił też o fatalnych w skutkach dla środowiska morskiego masowych połowach przemysłowych i deklarował poparcie dla programów ochrony dorsza, szprota, śledzia.

Szef resortu MGMiŻŚ przybliżając komisarzowi główne założenia polityki ministerstwa zaznaczył, iż program będzie koncentrował się m.in. na wsparciu drobnych rybakach i rodzinnym rybołówstwie. Poruszył też temat projektu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Zwrócił uwagę na przemawiające za inwestycją szanse rozwoju gospodarczego, ekonomicznego tego obszaru, na kwestie braku swobodnej żeglugi i bezpieczeństwa kraju w tym obszarze.

Komisarz zadeklarował zwiększenie kontroli na Bałtyku i poprawę monitoringu, m.in. poprzez działania EFCA (Europejska Agencja Kontroli Rybołówstwa) w celu ochrony populacji ryb.

- Będziemy wywierać presję na Parlamencie Europejskim, by jak najszybciej została przyjęta długofalowa strategia dla Morza Bałtyckiego, zapewniająca stabilną sytuację rybakom. Bałtyk jest dla nas priorytetem – podkreślił Karmenu Vella.

Komisarz zapewnił, że Unia będzie chronić drobne rybołówstwo i są na ten cel fundusze. - Nie możemy stracić rybaków poławiających na małą skalę – zaznaczył.

Vella z uwagą wysłuchał informacji dotyczących projektu kanału żeglugowego. – Kwestie związane z tym przedsięwzięciem trzeba będzie rozstrzygnąć wspólnie na kolejnych spotkaniach – zadeklarował komisarz. Zasygnalizował utworzenie specjalnego zespołu mającego wyjaśnić wszelkie wątpliwości dotyczące projektu budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną.

Hubert Bierndgarski
fot. MGMiŻŚ

+20 kontrole?
panowie przynajmniej o 8 lat zapozno na to Baltyk zarzniety przez pasze a wy sie teraz obudziliscie sie . Gdzie byliscie jak baltyk paszowce zazynaly?
24 styczeń 2016 : 20:37 mlopdy rybak Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 TAK NIE MOŻE BYĆ
Tak nie może być dłużej ,zobaczcie dzisiaj na AIS kutry trałowe mało co a wjadą na brzeg !!!!!!!! GDZIE OSTOJA NARYBKU wszystkich gatunków ,przecież to MASAKRA W BIAŁY DZIEŃ !!!!!! W artykule piszą ,że na spotkaniu była grupa reprezentująca środowisko rybackie ,chciałbym wiedzieć kto z imienia i nazwiska i co załatwił w naszej sprawie to jest między innymi zakazu trałowania w pasie 6mil od linii brzegowej Panowie to jest sto razy ważniejsze od rekompensat .Połowy paszowe i trałowe poza strefę 6 milową to jedyne wyjście jeżeli chcemy żeby odrodziła się populacja ryb !!!!!!!!
25 styczeń 2016 : 08:47 Mierzeja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Droga Mierzejo
Tak sie cały czas zastanawiam droga Mierzejo jak ty jesteś wstanie odróżnić połowy trałowe od połowów paszowych obyś w tym przypadku nie stosowała tej samej zasady co przy rozróżnianiu troci i łososia. Mimo wszystko Wielkie Dzięki za zwrócenie wszystkim uwagi na fakt że na zalewie małe lodzie sprzętem ciągnionym dokonują połowów paszowych śledzia podczas tarła - 2000 ton ryby ( mordujecie z pazerności pokolenia a gadacie o odrodzeniu populacji ryb) . Moze nowy minister jest tak naiwny ze słucha tego waszego skomlenia i moze kierownik wrona jest ślepy na akktualną sytuację ale rybacy który widzą jak zalewajcie rybą wyrzynając ich przyszłość też wam się w tym roku odwdzięczą. W ubiegłym roku sprzedawaliscie swojego śledzia poniżej notowanej w Danii ceny szproty paszowej w myśl zasady łatwo przyszło i łatwo poszło. W tym roku inspekcja handlowa w imię Boga was nie opuści
25 styczeń 2016 : 13:44 Helski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 helski
Nie wzywaj imienia Boga nadaremnie bo Bóg się po kara i nie myl rybaków z Zalewu z rybakami z Morza którym na okrągło trałujesz nety
25 styczeń 2016 : 15:50 rybkaa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 to tak jest
Helski opisz lepiej jak pasza na kwitach zamienia się w śledzia
26 styczeń 2016 : 00:09 Yvah5 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 to tak jest
Pewnie tak samo jak troć na łososia, jak gładzica na flądrę, zachodni śledź na wschodniego i BMS w dorsza. A jak ty sobie wyobrażasz że odłowię 15 metrowym kutrem zwiększony limit śledzia, przecież nie będę w sztormach gonił na środek bałtyku. Zatrudniam tylko 3-4 ludzi, nie wożę skrzynek, nie mam ładowni RSW i pompy. Wożę rybę luzem na pokładzie i w ładowni, zgonie z prawem łowię z dziada pradziada. Jak kasy za pływanie na siatkach widmach w tym roku nie dostanę, odszkodowania za foki i degradacje bałtyku to kasuje się do końca 2017 i w nosie będę miał te wasze przepychanki bo mam takie prawo. Ludzi do zawodu i tak już nie ma - młodzi się nie garną. Na nowy selektywny sprzęt mnie nie stać a próby i kontrole i tak mam bardzo często. Chcecie prawdy to ja macie, ryby jest od kulania w morzu tylko że w tym kraju rybaków chcących je łowić jest kilkunastu. Reszta to pionki z kolejki po zasiłek i odszkodowania. Prawda jest taka że nie powinieniem mieć limitu szproty i śledzia ale go mam, bo wpisywałem przynętę na haki jako złowioną czyli średnio 100 kg na wyjście raz w tygodniu. Układ był taki że te parę kilo z dziennika otworzyło mi drogę do pelagicznej kwoty, a że nie mam ich jak odłowić i że jest obowiązek wyładunku wszystkiego co złowię to tak sobie pływam na zatokę w cichy kącik i skrobie swoje tony dziennie ;-) z resztą Kołobrzeg, Darłowo i Ustka też już śmierdzi przekrętami z limitami. Czy mam tak dobrze. Takich jak ja jest wielu i jedyne mnie rozśmiesza to to że Rufy i Mistery zdechną bez kasacji a ja przynajmniej będę dobrze bawił się za kasę z żyletek. Cos czuję że stara mi dostęp do Internetu odetnie jak to przeczyta. Po sztormie w morze nieroby.
26 styczeń 2016 : 13:56 Jashelski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 do dzieła
Skoro do Brukseli można dopłynąć statkiem morskim,to do Elbląga powinno być znacznie łatwiej.
25 styczeń 2016 : 12:19 von zadon Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 UE
[link usunięty]
27 styczeń 2016 : 12:30 mamakizio Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Unia Rumunia
tu
27 styczeń 2016 : 12:30 mamakizio Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter