Rybołówstwo

Posłowie Komisji Rybołówstwa Parlamentu Europejskiego zagłosują nad wieloletnim planem zarządzania rybołówstwem na Bałtyku - dokumencie kluczowym dla przyszłości ponad 94% zasobów poławianych w regionie.

To pierwszy wieloletni plan w UE, stworzony w oparciu o nową wspólną polityką rybołówstwa (WPRyb). Jego rolą jest zarządzanie bałtyckimi stadami dorsza, szprota oraz śledzia. Zawiera też zasady postępowania z przyłowem niektórych gatunków ryb płaskich. Jeśli zostanie odpowiednio wdrożony, może znacznie usprawnić zarządzania połowami w regionie Morza Bałtyckiego, gdzie stada dorsza szczególnie we wschodniej części znajdują się w złym stanie.

„Wspólna Polityka Rybołówstwa zobowiązuje UE do natychmiastowej odbudowy zasobów, jako jedynej drogi do ocalenia gospodarki społeczności nadmorskich. Posłowie PE powinni pokazać jutro, że jest to ich nadrzędnym celem”, powiedział Lasse Gustavsson, dyrektor zarządzający Oceaną w Europie. „Nawet najbardziej ambitna polityka bez odpowiedniego wdrożenia, jest tylko kolosem na glinianych nogach. Plan bałtycki powinien dać dobry przykład dla przyszłych planów regionalnych i zapewnić prawdziwie ambitne podejście do kwestii zarządzania rybołówstwem”.

Oceana uważa, ze plan zaproponowany przez Komisję Europejską nie jest kompletny. Dlatego organizacja wzywa posłów PE do zapewnienia, że wszystkie niedociągnięcia w propozycji zostaną poprawione [podczas głosowania].

Wieloletni plan powinien:

- Zrealizować cele WPRyb, w szczególności odbudować i utrzymać populacje ryb powyżej poziomu, który umożliwi uzyskanie maksymalnego podtrzymywalnego połowu (MSY) przed 2015 rokiem a najpóźniej do końca 2020 roku, w celu zapewnienia zrównoważonego, stałego i rentownego rybołówstwa.
- Wdrożyć podejście ekosystemowe i zminimalizować oddziaływanie rybołówstwa na środowisko morskie.
- Przyczynić się do osiągnięcia „dobrego stanu środowiska” przed 2020, zgodnie z wymogami dyrektywy ramowej w sprawie strategii morskiej i zapewnić spójność z pozostałymi przepisami UE w dziedzinie ochrony środowiska.
- Uwzględnić najnowsze doradztwo naukowe i zapewnić środki ochronne w razie nagłych problemów, jak np. załamanie się zasobów ryb.

Wieloletni plan w odniesieniu do stad dorsza, śledzia i szprota w Morzu Bałtyckim oraz połowów eksploatujących te zasoby został opublikowany przez Komisję Europejską w październiku 2014 r. Celem wniosku jest stworzenie ram wielogatunkowego zarządzania stadami dorsza, śledzia i szprota w Morzu Bałtyckim, w którym poławiane są głównie te trzy gatunki. Dorsz, śledź i szprot stanowiły w ostatnich latach ponad 94% połowów na Morzu Bałtyckim. Morze Bałtyckie jest niemal zamkniętym akwenem, w którym te trzy gatunki są wszechobecne i wchodzą w ciągłe interakcje. Dlatego też niezwykle ważne jest przyjęcie rozporzędzenia umożliwiającego rozpoznanie interakcji między gatunkami objętymi jego zakresem, między innymi wpływ dorsza na stada śledzia i szprota i odwrotnie.

Plan zarządzania stadami dorsza w Morzu Bałtyckim jest realizowany od 2008 r. , jednak powszechnie ocenia się  że nie jest on dostosowany do obecnej sytuacji w odniesieniu do zasobów dorsza i połowów od niego zależnych. Zasoby śledzia i szprota nie zostały jeszcze objęte planem zarządzania. Dorsz, śledź i szprot są ważnymi składowymi bałtyckiego ekosystemu. Dorsze polują na szprota i śledzia, co oznacza, że wielkość stad dorsza wpływa na wielkość stad śledzia i szprota i odwrotnie. W planie powinny także zostać ujęte skutki połowów, w szczególności połowów dorsza, dla stad płastugokształtnych.

Ze względu na silny wpływ interakcji biologicznych oraz skutków środowiskowych na bałtyckie stada pożądana jest możliwość odpowiedniego dostosowywania poziomu i modeli eksploatacji tych zasobów do wzrostu poziomu wiedzy naukowej dotyczącej interakcji i zmian w warunkach środowiskowych. Takie podejście byłoby również spójne z ekosystemowym podejściem do zarządzania rybołówstwem. Pierwszym krokiem w stronę takiego adaptacyjnego zarządzania byłoby przedstawione we wniosku Komisji objęcie wszystkich odnośnych stad jednolitym wielogatunkowym planem zarządzania. Obejmuje on docelowe wartości śmiertelności połowowej wyrażone w postaci przedziałów określonych dla każdego stada. Zapewni to bardziej elastyczne podejście do zasobów przy corocznym ustalaniu zdolności połowowej i poprawi reakcje na zmiany w stanie zasobów.

Hubert Bierndgarski

fot. H. Bierndgarski

+3 Parlament Europejski
Tam to chlopaki maja roboty po uszy. Zero czasu na odpoczynek. Co ustala jeden przepis to juz trzeba wprowadzac nastepny. To ja juz wole pływac. Pracy na góra kilka miesiecy, a reszta roku człowiek odpoczywa. Szkoda tylko, ze za darmo.
31 marzec 2015 : 11:13 for hundred Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 BALTYK?
ZA CWILE TO BEDA SIE ZAJMOWAC WODA KTORA ZOSTANIE JAK NIE WYWALA WIELKICH PASZOWCOW
31 marzec 2015 : 12:04 MLODY RYBAK Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Taki długi tekst i ani słowa o paszówce
to naprawdę trzeba umieć, Oceana pewnie tak jak WWF bierze łapówki.
31 marzec 2015 : 12:33 Mona Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Bałtyk nadaje się na sadzawkę?
O ile pamiętam to niedawno ''ustawowo''zmieniono definicję rybołówstwa.Hodowla to też rybołwóstwo.
31 marzec 2015 : 13:15 xyz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter