Porty, logistyka

Wprowadzenie w życie „ustawy deregulacyjnej” zrówna jakość obsługi w polskich portach z zasadami obowiązującymi w Europie Zachodniej – mówi w rozmowie z portalem rynekinfrastruktury.pl Ryszard Warzocha, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Prezes zaznacza jednak, że charakter zarządzanych przez niego portów sprawia, iż wejście w życie nowych przepisów nie wpłynie w sposób diametralny na realia ich funkcjonowania.

Kończą się konsultacje IV ustawy deregulacyjnej. Zakłada ona m.in. skrócenie długości odpraw w portach morskich w Polsce maksymalnie do 24 godzin od momentu przedstawienia towaru do kontroli granicznej. W uzasadnionych przypadkach czas kontroli może ulec wydłużeniu do 48 godzin. Ustawa ma także wydłużyć czas na rozliczenie VAT w imporcie: nastąpić ma odejście od restrykcyjnego terminu płatności podatku od towarów importowanych w ciągu 10 dni na rzecz rozliczenia tego podatku wraz ze składaniem deklaracji podatkowej VAT (w terminie 45/90 dni).

Ryszard Warzocha zauważa, że skrócenie czasu odpraw celnych towarów w kontenerach (zgodnie z dyrektywą Rady UE/2010/65) jest już od dłuższego czasu realizowane w szczecińskim porcie i praktycznie wynosi jeden dzień. Poprzez program tzw. jednego okienka w porcie, drogą elektroniczną ustalany jest termin odpraw w ciągu kilku godzin danego dnia dla wszystkich służb kontrolnych. W Świnoujściu, jak zauważa prezes, podobny system nie funkcjonuje, z uwagi na mały wolumen kontenerów do odprawy – jednak i tam wszystkie kontenery odprawiane są na bieżąco, bez opóźnień. Twierdzi natomiast, że istotne znaczenie ma zmiana przepisów związanych z zasadami rozliczenia podatku VAT.

– Wydłużenie terminu płatności podatku VAT w imporcie z obecnych 10 dni do 45-90 dni zrówna warunki płatności dla krajowych importerów z warunkami gestorów ładunków w Niemczech, Francji, Danii i innych krajach zachodnich. Udogodnienie to powinno w znacznej mierze przyczynić się do dokonywania większej ilości odpraw kontenerów w naszym porcie – uważa.

Zwolennicy zmian argumentują, że ich wprowadzenie podniesie konkurencyjność polskich portów i sprawi, że zmniejszy się wskaźnik towarów importowanych do Polski, które przechodzą przez bałtyckie porty znajdujące się w innych krajach. Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Gospodarki, tylko w porcie w Hamburgu przeładowywanych jest rocznie ok. 600 tys. TEU kontenerów docelowo przewożonych do Polski.

Nasz rozmówca dodaje jednak, że w przypadku portu w Szczecinie należy pamiętać, iż ze względu na swoje położenie w głębi lądu, przy jednoczesnej małej głębokości toru podejściowego, stanowi on przede wszystkim funkcję portu dowozowego (tzw. feederowego) dla kontenerów przewożonych do i z „hubów” oceanicznych, takich jak Hamburg i Rotterdam.

– W takiej sytuacji, nowa ustawa wykonawcza, której wejście planowane jest na początek 2014 roku, nie wniesie wiele nowego, ponieważ pomimo funkcjonowania tzw. jednego okienka, kontenery spoza Unii Europejskiej są odprawiane w pierwszym europejskim porcie przeładunkowym, w tym przypadku właśnie w Hamburgu i Rotterdamie – uważa Ryszard Warzocha.

0 Raj dla przemytu
Skrócenie odpraw celnych to raj dla biznesmenów przemytników i straty
dla państwa. Ale o to chyba chodzi.
14 listopad 2013 : 08:15 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Zwolennikom i obrońcom interesów niemieckich w Polsce zdecydowane STOP
Cytuję Jag:
Skrócenie odpraw celnych to raj dla biznesmenów przemytników i straty
dla państwa. Ale o to chyba chodzi.



tia, lepiej żeby Niemcy zarabiali. Bo teraz "przemyt" idzie przez Hamburg
14 listopad 2013 : 15:31 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter