Offshore

Według nieoficjalnych informacji jeszcze w tym miesiącu Grupa Lotos sfinalizuje rozmowy w sprawie partnerstwa na trzech bałtyckich koncesjach należących do Lotos Petrobaltic. Spółka póki co nie komentuje postępów w negocjacjach.

Gdański koncern już od dłuższego czasu poszukuje inwestora, który wsparłby spółkę w planach zwiększenia wydobycia węglowodorów na Bałtyku. Lotos ma w tej chwili cztery koncesje wydobywcze i siedem poszukiwawczych w polskiej strefie Morza Bałtyckiego.

Po nieudanych próbach pozyskania partnera do wspólnego wydobycia ropy naftowej, spółka skoncentrowała się na bałtyckich złożach gazowych. Chodzi o obiekty B4, B6 i B21. W przypadku dwóch pierwszych, spółka posiada już koncesje wydobywcze do 2032 roku. W przypadku B21 wciąż jest to koncesja poszukiwawcza, której ważność wygasa z końcem tego roku.

Trzeba przy tym podkreślić, iż są to złoża gazu konwencjonalnego, a nie łupkowego. Partnera skusiła jednak najprawdopodobniej perspektywa potencjalnego wydobycia gazu łupkowego, który występuje także pod dnem Bałtyku. Lotos jednak nie ukrywa, że póki co nie myśli o jego wydobyciu. - Na świecie nikt jeszcze nie wydobywa gazu łupkowego ze złóż morskich. Jest to w tej chwili nieopłacalne, ale za kilka lat sytuacja może się zmienić, więc nie rezygnujemy z rozpoznania naszych złóż także pod tym kątem - mówił w sierpniu wiceprezes spółki ds. poszukiwań i wydobycia Zbigniew Paszkowicz.

Według niego pierwsze dane, jakie spółka uzyskała z odwiertów wykonanych na złożu B8 potwierdziły obecność gazu w warstwach łupkowych i wykazały, że struktura skały jest obiecująca pod kątem potencjalnego szczelinowania. - Czekamy jednak na dokładniejsze analizy tych danych - poinformował wiceprezes Lotosu.

Zanim do tego dojdzie, Lotos chce wycisnąć z bałtyckich złóż tyle ropy i gazu ile się da. W tym celu spółka testuje choćby różne metody zwiększenia wydobycia poprzez zatłaczanie do złóż wody. W perspektywie pozostaje także projekt zatłaczania do tych struktur CO2.

Co do samego partnera, to jego tożsamość pozostaje wciąż tajemnicą. Spekuluje się, że może to być jedna ze spółek posiadających już w Polsce koncesje lądowe. W ramach umowy Lotos miałby wówczas pozyskać udziały w koncesjach poszukiwawczych na gaz łupkowy. W kręgu potencjalnych kontrahentów wymienia się m.in. włoskie ENI, amerykański Marathon Oil czy kanadyjskiego Talismana.

Marcin Szczepański

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter