Inne

Grupa 25 migrantów uratowanych 4 sierpnia w pobliżu Malty przez tankowiec Maersk Etienne, po ponad miesiącu błąkania się po Morzu Śródziemnym, zeszła na ląd w sycylijskim mieści Pozzallo, po uzyskaniu zgody wladz włoskich - poinformowała organizacja pozarządowa Mediterranea.

"Najdłuższy i najbardziej haniebny impas w historii żeglugi europejskiej zakończył się" - napisała Mediterranea na Twitterze.

Migrantów, wśród których znajduje się kobieta w ciąży, przejął z tankowca włoski statek Mare Jonio należący do Mediterranea i przetransportował do portu.

Organizacja poinformowała, że migranci "byli w poważnym stanie psychofizycznym, który uniemożliwiał ich dalsze pozostawanie na pokładzie tankowca".

Jak podała załoga Maersk Etienne migrantów uratowano w ostatniej chwili z drewnianej łódki, która zatonęła zaraz po akcji ratowniczej.

Według armatora tankowca przez ponad miesiąc władze najbliższych państw - Malty, Włoch i Libii nie chciały zgodzić się na przyjęcie tych ludzi.

Kolejna grupa prawie 300 migrantów oczekuje na przyjęcie na pokładzie statku należącego do hiszpańskiej organizacji pomocowej Open Arms. Organizacja apeluje do krajów UE o pomoc w rozwiązaniu tej patowej sytuacji podkreślając, że jest ona "nie do utrzymania".

Przez lata tysiące migrantów, wyruszających przeważnie z wybrzeży Libii, dostawało się do Europy przez Włochy. Liczby te zaczęły spadać po tym jak Włochy podjęły starania mające utrudnić działalność przemytników ale w br. znowu zaczęły rosnąć.

0 odwozić wszystkich imigrantów do kraju pochodzenia
no i po co ich zbierają? większość nich to terroryści, złodzieje i pedofile bo taka tam kultura i obyczaje. A załodze statku nikt pomocy nie udzielił, żenada. A ten pomocowy zawrócić do państwa pochodzenia imigrantów. i tak z każdą łodzią...
14 wrzesień 2020 : 08:06 jupik Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter