Inne

We wtorek przypada 225. rocznica urodzin pruskiego inżyniera Georga Jacoba Steenkego, który zaprojektował i zbudował system pochylni na Kanale Elbląskim. Ponieważ zamiast śluzami statki pokonują na tym kanale różnicę wysokości pochylniami, mówi się, że pływają one po trawie. To unikalny zabytek.

Kanał Elbląski to unikalny zabytek XIX-wiecznej hydrotechniki. Zbudowano go, by połączyć jezioro Jeziorak koło Iławy z Elblągiem, który był wówczas portem morskim i miał dogodne połączenie z Bałtykiem. Kupcy z ówczesnych Elbląga, Ostródy, Zalewa czy Iławy mieli nadzieję, że dzięki temu będą mogli sprzedawać więcej cennego drewna sosny taborskiej. Problem z połączeniem wodnym ich miejscowości z Elblągiem polegał na tym, że różnica wysokości między Jeziorakiem a rzeką Elbląg w Elblągu wynosiła aż 100 metrów. Gdyby tę różnicę niwelować powszechnie stosowanymi śluzami na niewielkim odcinku, trzeba by ich wybudować ponad 30 - przytomnie zauważono, że to nie będzie efektywne.

Na pomysł połączenia Jezioraka z rzeką Elbląg wpadł inspektor grobli i wałów na Żuławach Wiślanych - Georg Jacob Steenke. Ponieważ był synem kapitana portu w Piławie, znał i rozumiał morze, jeziora, wodę i żeglowanie jak mało kto. Pierwotnie miał zostać prawnikiem, ale uniemożliwiła mu to nagła śmierć ojca, który zginął, ratując angielski okręt. Steenke został inżynierem i pruskim urzędnikiem. To jemu władze powierzyły zbudowanie połączenia wodnego okolic Iławy i Elbląga.

Steenke nie od razu wpadł na pomysł, że zamiast śluz zbuduje pochylnie, na których statki będą pokonywały wzniesienia transportowane na wózkach szynowych. Zanim zaprojektował system pochylni, wybrał się w podróż m.in. do Stanów Zjednoczonych, gdzie pochylnie działały na nieistniejącym dziś Kanale Morrisa, który wykorzystywał tory do transportowania statków na wzniesienia. Dziś po tym kanale nie ma śladu, natomiast Kanał Elbląski i jego pięć pochylni działają i są atrakcją turystyczną.

- Nie ulega wątpliwości, że G.J. Stenke był bystrym, sprawnym i rzetelnym przedstawicielem swojej profesji - napisali o Steenkem Ryszard Kowalski i Cezary Wawrzyński w okolicznościowej książce wydanej na 150 lat budowy Kanału Elbląskiego.

Autorzy tej książki przyznali, że „dziś trudno określić, na ile Prusacy byli w swoim dziele oryginalni, na ile zaś ich rysunki, projekty, dokumentacja techniczna stanowiły kopie i zapożyczenia od Amerykanów”. Zastrzegli jednak, że z całą pewnością pomysłem Steenkego było zaprojektowanie pochylni napędzanych wyłącznie siłą grawitacji wody.

- Do dzisiejszego dnia cała skomplikowana maszyneria działa bez użycia jakichkolwiek silników parowych, spalinowych czy elektrycznych - podkreślili przy tym Kowalski i Wawrzyński.

Po przejściu na emeryturę Stenke zamieszkał we wsi Czulpa, koło Małdyt - niedaleko domu miał zbudowany przez siebie kanał. Nadano mu honorowe obywatelstwo dwóch miast: Elbląga i Miłomłyna. W 1855 roku jego nazwiskiem nazwano nieistniejącą obecnie miejscowość Stankowo (Steenkenwalde).

W roku 1872 przy pochylni Buczyniec stanął obelisk upamiętniający Steenkego. Ufundowali mu go mieszkańcy okolicy. Pod koniec II wojny światowej obelisk trafił do magazynu i leżał w nim do 1990 roku. Obecnie znowu stoi na pierwotnym miejscu, na szczycie grzbietu pochylni Buczyniec. W znajdującej się także w Buczyńcu izbie muzealnej można zobaczyć szkice i plany wykonane przez niego podczas projektowania kanału.

Steenke zmarł 22 kwietnia 1884 roku w Elblągu. Pochowano go na miejscowym cmentarzu, który dziś nie istnieje.

Kanał Elbląski uchodzi za jedną z największych atrakcji turystycznych nie tylko na tzw. Mazurach Zachodnich, ale też w skali całego kraju.

Fot. Sławomir Lewandowski / PortalMorski.pl

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter