Dwustu trzydziestu migrantów na jednym pontonie przeprawiło się w poniedziałek kanałem La Manche do Wielkiej Brytanii. To rekordowa liczba.
Łódź, która według francuskich ratowników liczyła ok. 15 metrów długości, dotarła do brzegu nad ranem. Zdjęcia publikowane w mediach pokazują, że była tak przepełniona, że część pasażerów miała nogi w wodzie.
Poprzedni rekord padł w zeszłym miesiącu. 23 lipca jeden ponton posłużył 165 osobom. Statystyki dotyczące przepraw łodziami prowadzone są od 2018 roku.
Proud to take on the role of Minister for Border Security & Asylum at @ukhomeoffice Stopping dangerous small boat crossings & fixing our broken asylum system are among the most pressing challenges we face as a nation. Ready to get to work delivering for the British people. 🇬🇧 pic.twitter.com/qEck5meBxC
— Rt. Hon. Anna Turley MP (@annaturley) July 23, 2026
Jak podkreślają brytyjskie media, fakt, że gangi przemytników ludzi coraz częściej wykorzystują „megapontony”, oznaczać może zmianę ich strategii - reakcję na coraz częstsze kontrole francuskich służb.
„Megapontony” (mega-dinghies) są niebezpieczne. 4 sierpnia doszło na kanale La Manche do nieudanej przeprawy, a ponton ze 173 osobami odwrócił się do góry dnem po pożarze silnika. Nikt nie zginął.
Rzecznik brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych podkreślił, że poranne zdarzenie ilustruje „lekkomyślne i niebezpieczne metody stosowane przez gangi organizujące przeprawy, narażające ludzkie życie poprzez upychanie coraz większej liczby osób na jednostkach niezdatnych do żeglugi”.
Lider prawicowej partii Reform UK Nigel Farage ocenił, że poranne wydarzenie to kolejny dowód na to, że „nielegalna inwazja to dla bezpieczeństwa narodowego sytuacja kryzysowa”.
Dane resortu spraw wewnętrznych pokazują, że w skali roku liczba osób przeprawiających się przez kanał spada. Od początku roku do brytyjskich brzegów dotarło w ten sposób 14 819 osób. To o 43 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a także o 16 proc. mniej niż w 2024 r.
Z Londynu: Adam Dąbrowski


