We wtorek rozpoczęła się decydująca faza akcji ratunkowej humbaka Timmy’ego, który od marca znajduje się na wodach u niemieckich wybrzeży Bałtyku i znów utknął na mieliźnie - podała agencja dpa. Zwierzę ma zostać przetransportowane barką na Morze Północne; operacja potrwa ponad trzy dni.
Weterynarze uznali, że stan ważącego około 12 ton ssaka pozwala na transport - poinformował minister środowiska landu Meklemburgia-Pomorze Przednie Till Backhaus.
Władze zgodziły się na użycie specjalnych pasów, które mają umożliwić przemieszczenie wieloryba około 100-metrowym, wykopanym w ostatnich dniach kanałem do wypełnionej wodą barki transportowej. Przed południem ratownicy popłynęli do zwierzęcia i rozpoczęli zakładanie pasów, by skierować je do przygotowanej jednostki. Według weterynarzy stan humbaka jest dobry, a zwierzę oddycha głęboko i spokojnie.
Backhaus wyraził ostrożny optymizm.
- Najlepiej byłoby, gdyby wieloryba udało się umieścić na barce do zachodu słońca - powiedział.
Zwierzę ma zostać przetransportowane na Morze Północne, w stronę miasta Skagen na północy Danii. Podróż, podczas której humbak pozostanie w wodzie na pokładzie barki, ma potrwać około trzech i pół dnia.
Nie jest jednak jasne, jak zwierzę zareaguje na transport - podkreśliła organizacja zajmująca się ochroną wielorybów, delfinów i morświnów (WDC). Jej zdaniem interakcje z ludźmi wywołują stres u dziko żyjących waleni, a nietypowa sytuacja może prowadzić także do strachu i paniki.
Sceptycznie do działań ratunkowych podchodzą też naukowcy. Niemieckie Muzeum Morskie opowiada się za zapewnieniem zwierzęciu spokoju i ograniczeniem ingerencji, wskazując na pogorszenie jego stanu i niewielkie, jego zdaniem, szanse powodzenia operacji. Podobne opinie wyrażają Międzynarodowa Komisja Wielorybnictwa oraz brytyjska organizacja specjalizująca się w pomocy ssakom morskim British Divers Marine Life Rescue.
Czytaj także:
Losy humbaka, któremu nadano imię Timmy, śledzi opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę po raz pierwszy zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu nadmorskiej miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie utknęło na mieliźnie. Choć zwierzę zdołało się wtedy uwolnić, potem kilkakrotnie utykało na płyciznach u niemieckich wybrzeży Bałtyku.
Mimo zastrzeżeń naukowców władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego w połowie kwietnia pozwoliły na akcję ratunkową prywatnej inicjatywy, finansowanej m.in. przez przedsiębiorczynię Karin Walter-Mommert i współzałożyciela MediaMarkt Waltera Gunza. Sprowadzili oni barkę, która ma posłużyć do transportu wieloryba. Wcześniejsze działania ratunkowe się nie powiodły.
W Morzu Bałtyckim coraz częściej obserwuje się wieloryby, w tym humbaki. Eksperci podkreślają, że Bałtyk nie jest dla nich odpowiednim środowiskiem ze względu na płytkie wody, niskie zasolenie i ograniczoną bazę pokarmową. Zagrożenie stanowi też działalność człowieka.
Z Monachium Iwona Weidmann
