Inne

Wydarzenia sprzed 100 lat to nasze zobowiązanie do codziennego patriotyzmu - powiedziała w niedzielę podczas inscenizacji powitania generała Józefa Hallera na dworcu PKP Gdańsk Główny prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz.

Uroczystość na dworcu kolejowym nawiązywała do autentycznego wydarzenia z 10 lutego 1920 r.

Tego dnia rano dowódca Frontu Pomorskiego generał Józef Haller dotarł do Gdańska pociągiem z Torunia. Na dworcu czekały na niego tłumy Polaków i lokalne władze. Dr Józef Wybicki, pierwszy starosta pomorski, wręczył generałowi dwie platynowe obrączki. Były prezentem ufundowanym przez polską ludność Gdańska i symbolizowały zaślubiny Polski z Bałtykiem. Jedną obrączkę Haller wrzucił kilka godzin później do Bałtyku podczas uroczystości w Pucku jako symbol zaślubin Polski z morzem. Drugi pierścień generał nosił na palcu aż do śmierci 4 czerwca 1960 roku w Londynie.

Panie generale z wdzięcznością myślimy o pokoleniach, które już odeszły i nieraz poniosły ofiarę krwi za wartości, za polskość, za patriotyzm. Ale dzisiejszy dzień traktujemy nie tylko jako symbol tych wydarzeń sprzed stu lat, ale także jako nasze zobowiązanie do codziennego patriotyzmu. Nie tylko do noszenia biało-czerwonej flagi od święta, ale do brania odpowiedzialności za siebie i za innych każdego dnia. Bo tylko w ten sposób - patrząc w pana generała życiorys - możemy uczynić Gdańsk, Pomorze i Rzeczpospolitą Polską lepszym miejscem do życia - powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz do aktora przebranego za Józefa Hallera. Rekonstruktor podjechał pod scenę na peronie na koniu.

"Gen. Hallera" powitał także marszałek pomorski Mieczysław Struk oraz kandydatka na urząd prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska.

"Panie generale - jako potomkowie tamtych osób, tamtych wielkich ludzi, którzy opierali się przez 150 lat okrutnej germanizacji, którzy wierzyli w polskość ich ziem, chcemy ci przekazać obrączki, które otrzymał 100 lat temu od Polonii gdańskiej generał Józef Haller z wygrawerowanym napisem +Gdańsk-Puck 10.02.1920+" - mówił Mieczysław Struk.

Na peronie piątym dworca PKP Gdańsk Główny, gdzie w południe w niedzielę wjechał zabytkowy pociąg, zorganizowano festyn dla mieszkańców. Była m.in. okazja do zrobienia pamiątkowego zdjęcia w odcieniach sepii przy pomocy autentycznego, stuletniego aparatu fotograficznego orapoproszenia golibrodów o przystrzyżenie brody na wzór tej, jaką nosił generał Haller. Chętnym kobietom wizażystki wykonywały makijaż w stylu lat 20. ub. wieku. Tatuażyści robili zaś tatuaże - zarówno trwałe, jak i tymczasowe - z motywami patriotycznymi. Można też było skosztować kaszubskiej kuchni. Wiele osób zwiedzało także wnętrze historycznego pociągu, składającego się z parowozu i kilku wagonów.

Peron był udekorowany w biało-czerwone flagi i szarfy oraz dwa duże napisy: "Nie ma Kaszëb bez Polonii, a bez Kaszëb Polśczi" oraz "Gdańsk zawsze polski".

Historyczny pociąg w poniedziałek rano wyjedzie z Gdańska do Pucka na główne uroczystości 100. rocznicy zaślubin Polski z morzem.

Na stacji w Pucku przewidziano powitanie "gen. Hallera" przez władze miasta. Potem rekonstruktorzy, goście i mieszkańcy przejdą w pochodzie ulicami miasta na rynek. Tam zostanie odegrana "scena balkonowa" z udziałem "gen. Hallera", którego jedna z mieszkanek zaprosi na herbatę. Dowódca Frontu Pomorskiego skorzysta z zaproszenia, pożegna uczestników pochodu i zaprosi ich na dalszy ciąg rekonstrukcji historycznej, która odbędzie się w porcie rybackim. "Generał Haller" wjedzie na nabrzeże konno, następnie zsiądzie z konia i dokona uroczystego aktu zaślubin. Następnie przy dźwiękach hymnu narodowego zostanie wciągnięta na maszt biało-czerwona bandera.

autor: Robert Pietrzak

Fot. Karol Stańczak / Pomorskie.eu

1 1 1 1

Źródło: