Inne

10 lutego 1920 roku, po długim czasie zaborczej niewoli, Polska odzyskała dostęp do morza. Dużo wcześniej wielu wybitnych Polaków nie tylko przewidywało, ale uporczywie dążyło do urzeczywistnienia woli narodu - przywrócenia Ojczyźnie morza. Po zakończeniu I Wojny Światowej sprzyjała temu sytuacja polityczna i wojskowa.   

W niedzielę, 10 lutego, mija 99 lat od dnia, gdy generał Józef Haller, dowódca Frontu Pomorskiego, na znak zaślubin Polski z Bałtykiem, wrzucił do morza platynowy pierścień.
W rocznicę tego wydarzenia w Pucku zaplanowano uroczystości upamiętniające powrót naszego kraju na morskie rubieże Bałtyku.

"Przed Wami dzisiaj otwiera się epoka nowego życia i świetności nowego wieku złotego Zygmuntów i Batorych, kiedy Wisła i nasze morze staną się znowu łącznikiem Polski z całym światem" - generał Józef Haller, "Odezwa do mieszkańców Pomorza" z 21.01.1920 r.

Delegacje Marynarki Wojennej, w honorowej asyście Kompanii i Orkiestry Reprezentacyjnej MW, uczczą rocznicowe obchody. Główne uroczystości odbędą się 10 lutego w Pucku. Rozpocznie je ceremonia powitania honorowych gości na rynku miasta (godz. 09:30). Następnie zebrani udadzą się na mszę św. do Kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Dalsze uroczystości (około godziny 11:40) kontynuowane będą w puckim porcie, gdzie po odegraniu hymnu kaszubskiego nastąpi występ artystyczny Zespołu Wokalnego Klubu 3 Flotylli Okrętów. Kolejnym punktem będzie wręczenie Pierścieni Generała Hallera oraz Krzyży „Pro Mari Nostro” nadanych przez Ligę Morską i Rzeczną. Punktualnie o godz. 12.00, przy akompaniamencie Orkiestry Reprezentacyjnej MW, z pokładu śmigłowca Marynarki Wojennej, zostanie złożony wieniec na wody Zatoki Puckiej. Następnie delegacje złożą wiązanki kwiatów pod pomnikiem generała Józefa Hallera.

"Roku Pańskiego 1920, 10 lutego Wojsko Polskie z gen. Hallerem na czele objęło na wieczyste posiadanie polskie morze" - tak brzmi napis umieszczony 97 lat temu na słupie granicznym u styku polskiej ziemi i morza. Ku morzu słup graniczny zwrócony był wizerunkiem orła Jagiellonów w koronie.

Zaślubiny Polski z morzem

Koniec I wojny światowej i postanowienia Traktatu Wersalskiego z 28 czerwca 1919 r. przyniosły Polsce wyczekiwaną i wywalczoną niepodległość - po ponad 100 latach niebytu politycznego. Z niepodległością natomiast zawsze nierozłącznie wiązano uzyskanie dostępu do morza. W świadomości wielu Polska Niepodległa oznaczało - Polska Morska.
10 lutego 1920 r. jest dniem, w którym te nadzieje się zrealizowały i Polska powróciła nad Bałtyk.

"Wojsko polskie (...) z generałem Hallerem na czele objęło na wieczyste posiadanie polskie morze" - głosi tekst na okolicznościowym słupie umieszczonym dla upamiętnienia tej historycznej chwili na puckim wybrzeżu.

Konferencja w Wersalu i jej rezultaty były preludium do ostatecznego powrotu Polski nad Bałtyk. Gorącym orędownikiem tego pomysłu była delegacja polska na tę konferencję. Ignacy Paderewski, mówiąc o Pomorzu, porównywał je do okna na świat i płuc, bez których Polska nie może oddychać. Kamieniem milowym tej działalności był dekret Marszałka Piłsudskiego z 28 listopada 1918 roku, który tworzył w państwie jeszcze bez ostatecznie ukształtowanych granic marynarkę polską przy Ministerstwie Spraw Wojskowych. Stanowiło to ewidentny dowód na to, że rodzące się państwo polskie, świadome było swoich odwiecznych związków z morzem.

W Wersalu 28 czerwca 1919 r. przyznawano Polsce dawne Prusy Zachodnie, część Prus Królewskich i 140-kilometrowe wybrzeże, a także niewielkie wpływy w Wolnym Mieście Gdańsku. To pozwalało nie tylko na przeorientowanie gospodarki nowo-powstającego państwa, ale także na zupełnie nową koncepcję obronną państwa. Jednakże przede wszystkim było symbolicznym powrotem do macierzy, zakreśleniem koła nad okresem historycznych niepowodzeń, zapowiedzią kontynuowania tradycji świetności, jaką Polska cieszyła się za panowania Jagiellonów.

Przejmowanie terenów traktatowych nastąpiło na mocy umowy polsko-niemieckiej na początku 1920 r., kiedy to Niemcy ratyfikowały traktat wersalski. Pod względem operacyjnym, odpowiedzialność za to przedsięwzięcie powierzono Frontowi Pomorskiemu, składającemu się z dawnej polskiej armii we Francji, tzw. Błękitnej Armii.

Dowódca frontu, gen. Józef Haller, mówił do swoich żołnierzy tymi słowami (Rozkaz dzienny nr 12, z dnia 10 lutego 1920 r.): "Idziemy nad polskie morze - idziemy w kraj odwiecznie polski, wielokrotnie wydzierany nam przez wrogą siłę niemiecką. Ale tęższą i większą jest moc polska – moc polskiego oręża i polskiego ducha. (...). Wraca do Polski ziemia polska, ziemia zroszona krwią męczeńską polskiego biskupa św. Wojciecha, gdzie niegdyś tylu znakomitych rodaków działało, gdzie żył i pracował człowiek, co wstrzymał słońce, ruszył ziemię - polskie go wydało plemię (...), skąd w czasach upadku wyszło tyle obrońców swobody narodu (...). Niech żyje zjednoczona nasza Polska!".

Na miejsce odchodzących oddziałów i administracji niemieckiej wkraczało polskie wojsko i administracja. Do urzędów i instytucji wracali polscy urzędnicy. Rozpoczynało się normalne życie, którego próbą stabilizacji stały się wybory: do władz centralnych i samorządowych. Pod względem prawnym i faktycznym Pomorze stawało się polskie. Dopełnieniem, symboliczną kropką nad "i", która otwierała nowy rozdział w historii Polski, stały się zaślubiny.

Akt ten wpisywał się w długą tradycję historyczną. Pierwsze obrzędy nad morzem, swoisty sakrament chrztu odprawił biskup Reinbern w roku 1000, a zwyczaj rzucania wieńców do wody kultywowały już przedchrześcijańskie społeczności słowiańskie. Dla symbolicznego podkreślenia królewskiego prawa otwierania i zamykania żeglugi, Zygmunt Stary w 1526 r. wypłynął z wojskiem z Gdańska na pełne morze.

Zaślubiny z morzem stały się w Polsce niemal rytuałem, którego wypełnianie ma podkreślać odwieczne związki kraju z Bałtykiem i wagę, jaką się mu przypisuje. Przetrwał on do dziś i jest wyrazem zamanifestowania niesłabnącej świadomości morskiej społeczeństwa polskiego. Generał Józef Haller nadał uroczystościom zaślubin Polski z morzem w Pucku charakter nadzwyczaj podniosły i szczególny. W pierwotnych planach uroczystości zaślubiny nie były przewidziane. Jednakże w Gdańsku, gdzie Haller zatrzymał się w czasie swojej podróży do Pucka, starosta dr Józef Wybicki podarował generałowi dwa platynowe pierścienie - dar gdańskiej Polonii, które ten w Pucku wrzucił w ceremonialnym akcie zaślubin do morza.
Następnie podpisał także pamiątkowy dokument – dyplom aktu zaślubin, którego autorem formy plastycznej był oficer Marynarki Wojennej – Henryk Uziembło. W uroczystym orszaku, na czele z rybakiem kaszubskim, niosącym chorągwie kościelne, generał Haller wraz z wyższymi oficerami i generałami ruszył na koniu ku zatoce puckiej.
Po uroczystych przemówieniach, przy dźwiękach hymnu narodowego i salw armatnich, chorążowie pocztów sztandarowych zanurzyli sztandary w wodzie morskiej na znak zaślubin. Po mszy polowej, generał wrzucił do wody jeden pierścień, pozostawiając drugi na swoim palcu. Symbolicznym stwierdzeniem generała: "Zaślubiam cię na znak rzeczywistego i wieczystego naszego panowania" dokonał się akt zaślubin, powracający ostatecznie i na trwałe Polskę morzu i morze Polsce.

Do ważnych osobistości uczestniczących w uroczystościach należeli: minister spraw wewnętrznych Stanisław Wojciechowski, reprezentant naczelnika państwa i wicepremier Wincenty Witos, wojewoda pomorski Maciej Rataj, wiceadmirał Kazimierz Porębski oraz wiele innych osobistości krajowych i zagranicznych.

Puck dzięki tym wydarzeniom przeszedł do historii. Był wówczas również pierwszym i jedynym portem wojennym Polski, a przez długi czas tutaj mieściła się siedziba Dowództwa Marynarki Wojennej i stacjonował Morski Dywizjon Lotniczy.

Z kart historii...

Pierwsze w naszej historii obrzędy nad morzem odprawił biskup Reinbern w roku 1000 (był to swoisty sakrament chrztu).

Zwyczaj rzucania wieńców do wody (odmiana symbolu koła) kultywowały dawne społeczności słowiańskie jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa. Ceremoniał ten przetrwał do współczesności.

Pewnym symbolem wszystkich polskich usiłowań panowania na morzu jest scena 1526 r., kiedy to król Polski Zygmunt Stary wypływa ze świtą i wojskiem z Gdańska na pełne morze okazując w ten sposób, że prawo otwierania i zamykania żeglugi należy do ostatniej instancji, do królów Polski. Zaślubiny z morzem (w przypływie entuzjazmu społeczeństwa do posiadania własnego morza) odbywały się w okresie przedwojennym w wielu rejonach naszego kraju np.: w Warszawie - zaślubiny "Rodła" z Wisłą (Polacy z Niemiec), 24 czerwca 1920 r. nawiązano do zaślubin w Gdyni, ślubowano nawet w Zakopanem. Jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej żołnierze I Armii Wojska Polskiego ślubowali morzu w Kołobrzegu - 8 marca 1945 r., 6 kwietnia w Gdyni.

Ceremoniał zaślubin z morzem przetrwał dziejowe wzloty i upadki i w dalszym ciągu jest znaczącym przykładem świadomości morskiej. W 1994 r. na XV Zjeździe Ligi Morskiej został ustanowiony "Pierścień Hallera", którym została uhonorowana m.in. Marynarka Wojenna. 

rel (MW RP / 3FO)

1 1