
Władze Gdyni krytykował poseł Zbigniew Kozak
(© Piotr Manasterski/Archiwum)
Przyczyną słownej utarczki był głosowany przez rajców projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla wyjątkowo atrakcyjnych pod kątem inwestycyjnym terenów mola rybackiego.
Według wizji gdyńskich włodarzy w miejsce zamkniętych dla mieszkańców, przemysłowych gruntów w Śródmieściu, zajmowanych dziś przez państwową spółkę Dalmor, powstać ma nowoczesna, prestiżowa dzielnica luksusu. Ale zdaniem radnego Marcina Horały (PiS) władze Gdyni poddały pod głosowanie projekt planu zagospodarowania, zakładający taki scenariusz, w trybie nadzwyczajnym, w wielkim pośpiechu, tymczasem temat jest na tyle poważny, iż wymaga szerszej dyskusji na forum rady.
Zbigniewowi Kozakowi nie podobało się natomiast, iż likwidowane są w Gdyni kolejne tereny przemysłowe kosztem lokali usługowych i restauracji, które mieszkańcom wcale nie są potrzebne, co udowadnia przykład zamierającej - według posła - ul. Świętojańskiej.
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek tego typu argumenty nazwał jednak żenującymi, a plan ostatecznie zaaprobowano głosami prezydenckiego ugrupowania Samorządność. Projekt dla mola rybackiego poparli ponadto radni Platformy Obywatelskiej.
Gorąco było zresztą jeszcze przed samym głosowaniem, bo Zbigniew Kozak, który niespodziewanie pojawił się na sali posiedzeń, chciał wyrazić swoją opinię na temat planu już podczas dyskusji nad tym dokumentem. Do głosu nie dopuścił go jednak Stanisław Szwabski (Samorządność), przewodniczący Rady Miasta Gdyni, i posłowi pozwolono wypowiedzieć się dopiero po zaaprobowaniu projektu przez radnych. W imieniu PiS w trakcie debaty przed głosowaniem protestował więc Marcin Horała.
Wniosek Horały o zwołanie nadzwyczajnej sesji został jednak ostatecznie odrzucony, a przegłosowanie planu zagospodarowania oznacza, iż prawdopodobnie jeszcze w tym roku Dalmor uda się sprywatyzować. Nadmorskie grunty vis-á-vis Skweru Kościuszki trafią wtedy w ręce deweloperów.
Władze Gdyni spodziewają się, że w perspektywie 10-15 lat teren ten zabudowany zostanie gmachami o wysokości od 4 do 7 pięter, w których znajdzie się miejsce na liczne restauracje, hotele, punkty usługowe, a także Muzeum Żeglarstwa.
Szymon Szadurski{jathumbnail off}
