W czwartek i piątek w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej odbędzie się referendum w sprawie strajku. Załoga zakładu - ok. 1,3 tys. osób - od dwóch miesięcy nie otrzymuje pensji.
- Nasza determinacja rośnie. Sytuacja w zakładzie jest napięta - mówi Mirosław Kamieński, przewodniczący stoczniowej KM NSZZ Solidarność. - Na początek przewidujemy dwugodzinny strajk.
Przedsiębiorstwo straciło płynność finansową, a według stoczniowców, to skutek nieprzekazania przez Ministerstwo Obrony Narodowej środków za wykonane na jego rzecz prace.
- Stocznia angażowała w remonty okrętów własne środki. W sumie ponad 60 mln zł. A resort obrony do tej pory się nie rozliczył - twierdzi Mirosław Kamieński.
Niestety, ani Agencja Rozwoju Przemysłu, która jest większościowym udziałowcem zakładu, ani Ministerstwo Skarbu Państwa czy Kancelaria Premiera nie odpowiadają na pisma kierowane przez działające w stoczni związki zawodowe. Według protestujących, właściciele spółki nie wykazali zainteresowania problemem, mimo że byli wielokrotnie informowani o sytuacji w stoczni oraz narastających zagrożeniach.
Wioletta Kakowska{jathumbnail off}
Inne
Gdynia: Referendum strajkowe w Stoczni Marynarki Wojennej
23 lipca 2009 |
Źródło:
