Prezydent USA Donald Trump zapewnił w poniedziałek, że trwają rozmowy z Irańczykami, mimo że strona irańska nie chce tego przyznać. Zarzucił irańskim władzom, że są dwulicowe.
„Irańskie przywództwo jest niesamowicie dwulicowe! Proszą o spotkanie — niektórzy powiedzieliby nawet, że ‘błagają’ o nie — rozmowy się rozpoczynają, kolejne są zaplanowane w najbliższym czasie, a oni otwarcie i z dumą twierdzą, że nie prowadzą żadnych rozmów, że nic nie jest omawiane i że rozmawiają wyłącznie z Omanem” - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.
Zarzucił Irańczykom „puste gadanie” na temat tego, że cieśnina Ormuz będzie przez nich zarządzana. W rzeczywistości - kontynuował Trump - jest ona „całkowicie kontrolowana” przez amerykańskie siły zbrojne. Przypomniał o trwającej blokadzie irańskich portów.
„Nic nie przedostaje się do Iranu, chyba że tego chcemy, i nic się nie przedostanie, dopóki nie dojdzie do porozumienia albo całkowitej kapitulacji. Niezależnie od tego, czy Iran chce to przyznać, czy nie, faktycznie rozmawiamy o rozwiązaniu problemu, który oni sami stworzyli przez dziesięciolecia” - napisał prezydent.
„To bardzo proste: IRAN NIGDY NIE BĘDZIE MIAŁ BRONI JĄDROWEJ!” - oznajmił.
W niedzielę Trump zapowiedział, że w poniedziałek rozpoczną się negocjacje z Irańczykami. Dzień wcześniej ogłosił wstrzymanie potężnego ataku na Iran pod warunkiem szybkiego zawarcia porozumienia z Teheranem.
Czytaj także:
Iran's FM spokesman Baghaei denied any current negotiations with the U.S., saying talks are being held with Oman over a temporary route to ensure safe shipping through the Strait of Hormuz. pic.twitter.com/DUN88njXJk
— Open Source Intel (@Osint613) August 3, 2026
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghei oświadczył jednak, że jego kraj nie prowadzi obecnie rozmów z USA, omawia natomiast z Omanem tymczasową trasę dla statków przez cieśninę Ormuz.
Wojna USA i Izraela z Iranem wybuchła 28 lutego. 17 czerwca USA i Iran podpisały wstępne porozumienie rozejmowe, które miało być podstawą trwałego pokoju. Dalsze negocjacje utknęły jednak w impasie, obie strony zarzucały sobie łamanie wstępnej umowy i na początku lipca wróciły do niemal codziennych wzajemnych ataków.
Z Waszyngtonu: Natalia Dziurdzińska


