Polska chce pozyskiwać surowce z norweskiego szelfu także w kolejnych latach, traktując to jako element bezpieczeństwa energetycznego kraju — powiedział PAP minister energii Miłosz Motyka podczas wizyty w Norwegii.
– Jesteśmy zainteresowani pozyskiwaniem surowców z szelfu norweskiego także w kolejnych latach. To element bezpieczeństwa energetycznego Polski. Orlen ma największe kompetencje w zakresie działalności wydobywczej. Będziemy też zachęcać do współpracy z Norwegią inne spółki energetyczne – powiedział Motyka.
Należąca do Orlenu spółka Orlen Upstream Norway prowadzi wydobycie z 21 złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, posiada około 100 koncesji wydobywczych i poszukiwawczych węglowodorów.
Na początku maja norweski rząd ogłosił coroczną rundę koncesyjną TFO 2026, czyli konkurs na poszukiwanie i wydobycie ropy i gazu w rozpoznanych wcześniej obszarach szelfu. Pozwolenia obejmą 70 nowych bloków na Morzu Północnym, Morzu Norweskim i Morzu Barentsa. Termin składania wniosków mija 1 września, a przyznanie licencji planowane jest w pierwszym kwartale 2027 r. W poprzedniej rundzie Orlen Upstream Norway otrzymał udziały w sześciu nowych licencjach poszukiwawczo-wydobywczych. Tegoroczny konkurs należy do większych w ostatnich latach. W dokumentach branżowych takie obszary określane są jako bloki lub części bloków. W 2025 r. do TFO dodano 76 takich obszarów, w 2024 r. – 37, w 2023 r. – 92, a w 2022 r. – 28. Utrzymanie wysokiej liczby nowych obszarów rząd uzasadnił koniecznością zapewnienia produkcji, miejsc pracy, dochodów państwa oraz bezpieczeństwa energetycznego Europy.
Norweski minister energii Terje Aasland podkreślił znaczenie obecności Orlenu na norweskim szelfie.
- Ta obecność mogłaby zostać jeszcze wzmocniona – powiedział Aasland.
Od 2022 roku norweski gaz jest dostarczany z Norwegii rurociągiem Baltic Pipe. Importowane 8 mld m sześc. gazu rocznie pokrywa około 40 proc. obecnego zużycia w Polsce.
Resort energii podkreśla, że Norwegia pozostaje jednym z najważniejszych partnerów energetycznych Polski. W 2025 r. dostawy ropy naftowej z Norwegii osiągnęły 8,3 mln ton, co odpowiadało za około 33 proc. całego importu ropy do Polski, import norweskiego LNG wyniósł ponad 3 mln ton (13 proc. całości dostaw).
Z Oslo Mieszko Czarnecki, Fot. Sławomir Lewandowski / PortalMorski.pl
