Pływający pod holenderską banderą statek wycieczkowy MV Hondius, na którego pokładzie wykryto ognisko hantawirusa, wypłynie w poniedziałek z Teneryfy do Rotterdamu, dokąd ma przybyć w ciągu pięciu dni.
Po zejściu na ląd wszystkich pasażerów wycieczkowca i uzupełnieniu paliwa w poniedziałek rano statek z częścią załogi wyruszy do Holandii, gdzie ma przejść dezynfekcję. Jak poinformował dziennik „El Pais”, port w Rotterdamie – we współpracy z personelem medycznym – przygotowuje się już na jego przybycie pod koniec przyszłego tygodnia.
Hiszpańskie władze podkreśliły, że ewakuacja pasażerów odbywa się zgodnie z planem, a żadna z osób nie wykazuje objawów zarażenia wirusem. Jak dodały, nie było żadnego kontaktu pasażerów z mieszkańcami Wysp Kanaryjskich.
Continuamos durante la tarde con el desembarque de los pasajeros de MV #HONDIUS. Los agentes especialistas NRBQ los reciben a su llegada al Puerto de Granadilla de Abona, para su escolta en el convoy hasta el aeropuerto Tenerife Sur. pic.twitter.com/0oMI8H8NFv
— Guardia Civil (@guardiacivil) May 10, 2026
Statek wycieczkowy przybył na Teneryfę, największą wyspę archipelagu, w niedzielę nad ranem. Przed południem pokład opuściło 14 obywateli Hiszpanii, którzy udali się autobusem na lotnisko, a stamtąd do Madrytu, gdzie w szpitalu wojskowym odbędą kwarantannę.
W następnej kolejności ewakuowano obywateli Francji i Kanady, którzy odlecieli do swoich krajów. W niedzielę jako ostatni miał odlecieć samolot do Stanów Zjednoczonych, natomiast na poniedziałkowe popołudnie przewidziano transport dla obywateli krajów azjatyckich, których zabierze samolot z Australii.
Według informacji WHO na statku MV Hondius stwierdzono osiem przypadków zakażenia, w tym trzy zgony. Kapitanem wycieczkowca jest Polak Jan Dobrogowski. Jak informowało wcześniej polskie MSZ, nie wymaga on pomocy medycznej.
Z Madrytu Marcin Furdyna
