W czwartek w godzinach porannych z gdańskiej Przegaliny (śluza i baza lodołamaczy) wypłynęły lodołamacze liniowe Nerpa, Manat, Narwal i Puma, które rozpoczną akcję lodołamania na Wiśle, na tzw. odcinku ujściowym.
Lodołamacze popłynęły przez Martwą Wisłę i dalej na Zatokę Gdańską i z Zatoki w koryto Wisły, skąd ruszyły w górę rzeki. Po dotarciu do Przegaliny, dołączą do nich liniowe Tygrys i Foka. Będą kontynuować kruszenie Wisły w górę rzeki aż do Korzeniewa (taki jest plan w pierwszej fazie).
Jak poinformowały Wody Polskie - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku, za uruchomieniem akcji przemawiają:
• korzystne kierunki wiatru wschód i południe, wypychają lód chociaż jednocześnie i obniżają poziom wody;
• mimo niskiej temperatury obecnie – korzystne prognozy na najbliższe trzy dni (chwilowa odwilż) i postępujące ocieplenie na południu;
• przy tych warunkach, mimo niskiej temperatury nie powinien powstać zator przy lodołamaniu.
Celem akcji jest przygotowanie frontu robót do lodołamania przy trwałej odwilży i spływie lodu z południa kraju. Pokrywa lodowa na Dolnej Wiśle ma ok. 200 km długości.
– Musimy reagować tak szybko jak jest to możliwe, aby udrożnić koryto do dolnego stanowiska stopnia we Włocławku. Umożliwi to ewentualne rozpoczęcie zrzucania połamanego lodu z Zalewu Włocławskiego i Górnej Wisły, przekazano w komunikacie.
Pomimo ujemnych temperatur w dniach 9-11 lutego występować będzie południowy wiatr umożliwiający spławianie lodu do Zatoki Gdańskiej.
Jak podkreślono, do skutecznego prowadzenia lodołamania niezbędna jest odwilż oraz odpowiedni stan wód, co umożliwia bezpieczne kruszenie i ruch kry. Podczas gdy w pozostałych jednostkach RZGW, ze względu na obecne warunki meteorologiczne, takie działania nie będą prowadzone, w Gdańsku istnieje pilna konieczność wykorzystania nadchodzącej, krótkotrwałej odwilży.
Rel/RZGW Gdańsk
