Na Oceanie Indyjskim u wybrzeży Afryki Wschodniej trwają manewry Cutlass Express z udziałem okrętów wojennych 19 krajów, zorganizowane i sfinansowane przez Dowództwo Afrykańskie Sił Zbrojnych USA (AFRICOM), a prowadzone przez Szóstą Flotę Stanów Zjednoczonych.
Wśród uczestniczących krajów są afrykańskie Komory, Dżibuti, Egipt, Kenia, Madagaskar, Malawi, Mauritius, Maroko, Mozambik, Senegal, Seszele, Somalia, Tanzania i Tunezja; są też Indie, Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania, Francja i ku zaskoczeniu obserwatorów tych manewrów Gruzja.
"Ćwiczenia te zostały zaprojektowane tak, aby angażować wiele narodów, ponieważ wyzwania, przed którymi stoimy w Afryce, są takie same, jak te napotkane w innych częściach świata” - wyjaśnił obecność m.in. Gruzji w tych manewrach gen. Dagvin Anderson, dowódca AFRICOM, w wypowiedzi zamieszczonej na stronie internetowej Departamentu Stanu USA.
Trwające od poniedziałku (do 12 lutego) manewry są preludium do zapowiedzianych przez generała największych ćwiczeń w Afryce, które w maju zostaną przeprowadzone na wodach Maroka pod nazwą Afrykański Lew.
Oprócz 19 krajów afrykańskich weźmie w nich udział sześć europejskich marynarek wojennych oraz okręty kilku krajów Ameryki Południowej i Bliskiego Wschodu.
