Wstępne dane dotyczące żeglugi wskazują na to, że w czwartek przez cieśninę Ormuz przepłynęło siedem statków towarowych; stanowi to spadek w porównaniu z 17 wcześniejszymi dniami i jest wartością poniżej 10-dniowej średniej, wynoszącej 15 jednostek - przekazała w piątek agencja Reutera.
Jak wynika z wstępnych danych systemu śledzenia statków firmy Kpler z godz. 3.15 czasu uniwersalnego (godz. 5.15 w Polsce), wśród jednostek, które w czwartek przepłynęły przez Ormuz, znalazły się m.in. dwa tankowce średniego zasięgu, jeden bardzo duży gazowiec (VLGC) i dwa chemikaliowce.
Dane te mogą jednak ulec zmianie, ponieważ niektóre statki zazwyczaj wyłączają swoje transpondery podczas rejsu.
W międzyczasie 17 statków towarowych przeszło przez cieśninę Bab el-Mandab, kolejny ważny korytarz żeglugowy na Bliskim Wschodzie.
Katar, pełniący rolę nieoficjalnego mediatora w konflikcie na Bliskim Wschodzie, podkreślił w czwartek znaczenie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Premier tego kraju Mohammed bin Abdulrahman as-Sani spotkał się w Teheranie z szefem irańskiej dyplomacji Abbasem Aragczim. W trakcie tego spotkania omówiono propozycję irańsko-omańskiego korytarza żeglugowego przez blokowaną cieśninę Ormuz. Politycy rozmawiali również o najważniejszych wydarzeniach w regionie i „działaniach mających na celu deeskalację napięć i stworzenie warunków do dialogu”.
Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim i jest jednym z najważniejszych na świecie szlaków transportu surowców energetycznych.
Przed wojną USA i Izraela z Iranem, rozpoczętą na przełomie lutego i marca br., przez Ormuz przepływało około 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Po wybuchu konfliktu Iran niemal całkowicie zablokował cieśninę Ormuz. Teheran dąży do przejęcia kontroli nad przechodzącą przez ten szlak żeglugą i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA sprzeciwiają się działaniom Teheranu. Przed wojną ruch przez Ormuz nie był ograniczany i nadzorowany przez Iran.
