Udział żeglugi śródlądowej w przewozach ładunków ogółem wyniósł w 2025 r. 0,07 proc. Wolumen przewiezionych towarów utrzymał się na poziomie zbliżonym do 2024 r., jednak ograniczeniem dla rozwoju sektora pozostają stan dróg wodnych oraz zmienne warunki nawigacyjne – podał w środę GUS.
Z danych GUS wynika, że w 2025 r. żeglugą śródlądową przetransportowano 1 mln 672 tys. ton ładunków, o 0,1 proc. mniej niż rok wcześniej, a wykonana praca przewozowa wyniosła 364,5 mln tonokilometrów i była niższa o 5,3 proc. Udział transportu śródlądowego w przewozach ładunków ogółem wyniósł 0,07 proc.
Jak podał GUS, głównymi czynnikami ograniczającymi skalę przewozów pozostają niedostateczne zagospodarowanie śródlądowych dróg wodnych oraz zmienne warunki nawigacyjne, wpływające na wykorzystanie potencjału przewozowego floty.
Długość sieci śródlądowych dróg wodnych w Polsce wyniosła w ubiegłym roku 3 tys. 767,4 km, z czego jedynie 205,9 km, czyli 5,5 proc., spełniało wymagania stawiane drogom wodnym o znaczeniu międzynarodowym (klasy IV i V). Eksploatowanych przez żeglugę było 93,4 proc. dróg żeglownych.
W transporcie ładunków dominowały przewozy międzynarodowe, których udział wyniósł 64,2 proc. ogółu przewozów. Przewozy krajowe wzrosły natomiast o 26,1 proc., do 598,8 tys. ton. Jedynym kierunkiem eksportu w żegludze śródlądowej były Niemcy.
GUS zwrócił również uwagę na wysoki stopień zużycia technicznego taboru żeglugi śródlądowej. Większość użytkowanych pchaczy oraz ponad połowa barek do pchania zostały wyprodukowane w latach 1949–1979, podobnie jak wszystkie barki z własnym napędem.
W ruchu pasażerskim liczba statków pasażerskich zwiększyła się o 12 jednostek do 121, którymi przewieziono 1 mln 7,6 tys. osób, o 8,1 proc. mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie praca przewozowa wzrosła o 6,2 proc.
Transport śródlądowy pozostaje jedną z najbezpieczniejszych gałęzi transportu – w 2025 r. odnotowano trzy wypadki żeglugowe, z których żaden nie był związany z przewozem ładunków niebezpiecznych.
