Od poniedziałku promy kursujące regularnie między Helsinkami a Sztokholmem będą płynąć wolniej. Powodem obniżenia prędkości statków i w konsekwencji zmian w rozkładzie rejsów jest wzrost kosztów paliwa spowodowany wojną USA i Izraela z Iranem - podało fińskie radio Yle.
Statek z Helsinek, jak i powrotny ze Sztokholmu, będzie płynąć wolniej, by zaoszczędzić paliwo. Wydłuży się jednak czas podróży w jedną stronę o kilkadziesiąt minut.
– Chyba lepiej tak niż podnosić ceny biletów. Szukamy wszelkich sposobów na pokrycie rosnących kosztów, a zużycie paliwa można zoptymalizować, płynąc wolniej – przekazał na antenie radia Yle przedstawiciel szwedzkiego przewoźnika.
