MSC, największy na świecie przewoźnik ładunków kontenerowych w transporcie morskim, poinformował we wtorek, że wszystkie ładunki przeznaczone do portów w Zatoce Perskiej zostaną rozładowane w najbliższym bezpiecznym porcie morskim. Z powodu trwających działań wojennych na Bliskim Wschodzie po atakach USA i Izraela na Iran, MSC przestał operować w zagrożonym obszarze.
Jak poinformowała w komunikacie firma MSC z siedzibą w Genewie, decyzja ta dotyczy również pustych kontenerów, które zostały dopuszczone do załadunku i są przeznaczone na eksport do portów Zatoki Perskiej.
MSC przekazało ponadto, że do wszystkich przesyłek, które nie będą mogły dotrzeć w rejon Zatoki Perskiej, będzie zastosowana obowiązkowa dopłata w wysokości 800 dolarów za kontener, pokrywająca koszty pozostawienia kontenera w porcie rozładunku.
– MSC szczerze ubolewa z powodu konieczności podjęcia tej decyzji, która wynika z wyjątkowych okoliczności pozostających poza jej kontrolą – poinformowała firma.
Odpowiedzialność za kontener w porcie rozładunku wezmą na siebie spedytorzy, którzy będą także odpowiedzialni za znalezienie alternatywnego środka transportu i uiszczenie lokalnych opłat portowych – dodano.
Jak informuje Reuters, według danych Drewry, londyńskiej firmy konsultingowej z branży morskiej, w niedzielę na Bliskim Wschodzie (w tym w Zatoce Omańskiej, Morzu Arabskim i Zatoce Meksykańskiej) znajdowało się 158 statków kontenerowych, co stanowiło zaledwie 2,1 proc. obecnej aktywnej floty kontenerowców.
Przewoźnik MSC oraz Ocean Network Express (ONE), na początku tego tygodnia wstrzymały przyjmowanie ładunków przeznaczonych do dotkniętych konfliktem regionów Bliskiego Wschodu.
Jak dodaje Reuters, eksperci branżowi ostrzegali, że działania wojenne spowodują lawinowe opóźnienia i zakłócenia, które mogą potrwać tygodnie, ponieważ operatorzy będą musieli przekierowywać statki, kontenery i inne zasoby.
– W porównaniu z innymi sektorami transportu morskiego, transport kontenerowy ma mniej do stracenia w wyniku konfliktu z Iranem, jednak nie uniknie zakłóceń i wyższych kosztów – informuje Simon Heaney, starszy menedżer ds. badań nad transportem kontenerowym w firmie Drewry, w raporcie opublikowanym we wtorek.
LEW (Źródło: MSC/Reuters)
