Żegluga

Do 80 tys. metrów sześc. osadów ma zostać wydobytych z koryta Wisły w miejscowościach Maszewo i Dobrzyków pod Płockiem (Mazowieckie). Prace te, w ramach działań przeciwpowodziowych Wód Polskich, potrwają do 23 grudnia. Ich koszt przekracza 2,2 mln zł.

Na początku grudnia Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie podało, że w przetargu na „Udrożnienie rzeki Wisły na terenie działania Zarządu Zlewni we Włocławku w miejscowościach Maszewo i Dobrzyków” - czyli w środkowym biegu rzeki, gdzie rozpoczyna się Zbiornik Wodny Włocławek - wybrano do realizacji prac konsorcjum: Przedsiębiorstwo Budownictwa Wodnego w Warszawie – lider i EFB PARTNER Jerzy Kruczyński.

Prace w rejonie Płocka związane z wydobyciem z Wisły napływających z górnego jej biegu osadów dennych, piasku i żwiru, planowano przeprowadzić wcześniej. Ich termin został jednak przełożony z uwagi na sierpniową awarię oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie, w wyniku której przemieszczające się wraz z nurtem rzeki zanieczyszczenia dotarły także do Płocka.

Jak poinformowała w piątek PAP Urszula Tomoń, rzeczniczka prasowa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie - Regionalnego Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) w Warszawie, podjęte już prace w rejonie Maszewa i Dobrzykowa mają bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo powodziowe Płocka i powiatu płockiego. Podkreśliła, że udrażnianie koryta Wisły w obu tych miejscowościach to kontynuacja działań z 2018 r., prowadzonych wówczas w Brwilnie oraz na wysokości bramy przeciwpowodziowej stoczni rzecznej w Płocku. Jak dodała, ich efektem było "sprawne przejście" rzeką śryżu i kry podczas roztopów na przełomie stycznia i lutego tego roku.

Tomoń wyjaśniła, że prace, które w rejonie Maszewa i Dobrzykowa potrwają do 23 grudnia i polegają na usunięciu sedymentów z koryta Wisły, mają poprawić sytuację na rzece w sezonie zimowym, w tym zmniejszyć możliwość powstawania zatorów śryżu, a także poprawić warunki pracy ułożonej w pobliżu zapory śryżowej. W ramach przygotowań do sezonu zimowego i działań przeciwpowodziowych już z końcem listopada na Wiśle w Popłacinie pod Płockiem została zamontowana tzw. przegroda przeciwśryżowa. Ma ona zatrzymywać spływający rzeką śryż przed Zbiornikiem Wodnym Włocławek. Ułożona z elementów pływających zapora jest demontowana po ustąpieniu zjawisk lodowych.

Rzeczniczka Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie - RZGW w Warszawie podała, iż w okolicach Maszewa i Dobrzykowa pod Płockiem do wydobycia z koryta Wisły jest do 80 tys. metrów sześc. osadów, a koszt tego przedsięwzięcia to 2 mln 223 tys. 840 zł. Prace te - jak wyjaśniła - wraz z rozpiętą zaporą śryżową i pozostającymi w gotowości od 1 grudnia lodołamaczami "wpisują się w działania Wód Polskich zabezpieczające stopień i Zbiornik Wodny Włocławek przed sezonem zimowym".

Sześć lodołamaczy, które stacjonują w porcie przy tamie we Włocławku, będzie tam w gotowości do połowy marca 2020 r. Statki Jaguar, Gepard, Niedźwiedź, Lew, Bawół i Mors w razie potrzeby będą kruszyły lód na Wiśle przy zaporze we Włocławku i powyżej niej, na Zbiorniku Wodnym Włocławek, płynąc w kierunku Płocka. Akcje tych jednostek, jak np. likwidowanie powstających na zatorów lodowych, umożliwia swobodny spływ śryżu i kry, co zapobiega piętrzeniu się poziomu wody w rzece.

Zbiornik Wodny Włocławek, który rozpoczyna się w środkowym odcinku Wisły w rejonie Płocka (Mazowieckie) i rozciąga się do stopnia wodnego we Włocławku (Kujawsko-pomorskie), to największy sztuczny akwen w Polsce - ma 58 km długości i od 1,2 do 2 km szerokości. Zbiornik powstał pod koniec lat 60. XX wieku w związku z budową włocławskiej tamy i elektrowni.

W październiku podczas wizyty w Płocku wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Anna Moskwa informowała o trwających analizach dotyczących tego, na ile pogłębianie Wisły w rejonie Płocka i osady, które spłynęły tam po sierpniowej awarii w warszawskiej oczyszczalni ścieków "Czajka", mogłyby negatywnie wpłynąć na jakość wody. Wiceprezes Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą Krzysztof Woś podkreślał wtedy, że termin planowanej kontynuacji pogłębiania Wisły w środkowym jej biegu, czyli w okolicy Płocka, po awarii w stołecznej "Czajce" musiał zostać przełożony. Zapowiadał, iż prace te zostaną podjęte po dokładnym sprawdzeniu, jak daleko i w jakim stopniu zostały zanieczyszczone osady denne Wisły.

Według Wód Polskich, w 2018 r. w ramach pogłębiania Wisły wydobyto w jej środkowym biegu – na Zbiorniku Włocławskim i w okolicy samego Płocka - 300 tys. metrów sześc. urobku. W 2018 r. na pogłębianie Wisły i modernizację wałów przeciwpowodziowych w rejonie Płocka przeznaczono ponad 4,5 mln zł.

mb/ pad/

Komentarze   

-4 W kwestii Wisły............
Jak szybko policzyłem, to gdyby nie wyrzucać pieniędzy "w błoto" - czyli mam na myśli - finansowanie słynnego "ojca" Tadeusza, - za pieniądze które wtopiło państwo w skarbonkę tego przekrętasa, - można by użeglownić omal całą Wisłę..........!
Się zastanawiam, czy za to nie powinien ktoś iść siedzieć.............?!
13 grudzień 2019 : 14:09 Andrzej Piętka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Poniżej
Mistrzu. Nie wiem o jakich pieniądzach mówisz dla Rydzyka ale udroźnienie Wisły to miliardy zł. Stopień w Siarzewo ma kosztować ok 2 mld zł albo więcej . Wątpię aby ojciec dyrektor dostał taką kasę
15 grudzień 2019 : 10:40 Olo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Sikorski
Uśmiałem się czytając ten artykuł ,ponieważ widziałem jak to fizycznie wyglądało .Pogłębiarka stojąca powyżej elewatora rzeczywiście wykonała jakąś prace ,natomiast ta którą ustawili na wysokości Winiar w ogóle nie ruszyła ani na 5 minut a fachowcy z obsługi wozili paliwo na lewą stronę Wisły (Popłacin) i tam dokonywali sprzedaży .
12 luty 2020 : 21:15 Tomaszek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1