Spadające ceny paliw okrętowych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy mogą zmniejszyć rachunki za paliwo przewoźników oceanicznych. Ale niosą również ryzyko zakończenia ery pływania kontenerowców ze zmniejszoną prędkością (czyli w ramach tzw. slow steamingu, przyczyniającego się do oszczędności paliwa - przyp. red), co z kolei niesie ryzyko jeszcze większej nadwyżki podaży mocy przewozowych nad popytem. Ona jest natomiast przyczyną niskich od lat stawek frachtu - powiedział Bronson Hsieh wiceprezes tajwańskiej Evergreen Group, czwartego co do wielkości przewoźnika kontenerowego.
Według prognoz Evergreen, jeżeli znów wzrośnie średnia prędkość kontenerowców, to w 2015 roku podaż mocy przewozowych na świecie zwiększy się o 8 proc., podczas gdy popyt na transport nimi - o 5,4 proc. Od końca 2012 roku w żegludze oceanicznej stosuje się slow - steaming, ponieważ armatorzy w tym szukali szansy obniżenia kosztów w sytuacji drożejących cen paliw.
Współczesne duże kontenerowce mogą pływać z maksymalną prędkością 20 - 25 węzłów, a np. największe z nich klasy Triple-E nawet 27 węzłów. Tymczasem do niedawna pływały z prędkością ok. 17-18 węzłów.
