Żegluga

Żegluga śródlądowa przetransportowała w ub. roku nieco ponad 5 mln ton ładunków, tj. o 10,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Spadła natomiast praca przewozowa, do 768 mln tonokm, czyli o 5,8 proc. Oznacza to, że barkami wożono więcej towaru na krótsze odległości, wynika z opublikowanego dziś przez GUS zestawienia.

Średnio 1 tonę ładunku przewoziły one na odległość: 252,6 km - w transporcie międzynarodowym i 25,6 km - w transporcie krajowym.

Ten pierwszy rodzaju transportu (eksport, import, tranzyt, przewozy między portami zagranicznymi) miał 55,8 proc. udziału w łącznych przewozach żeglugą naszych armatorów śródlądowych - 2,8 mln ton i zmalał o 4,1 proc. r/r. Mniej przewieźli oni towarów między portami zagranicznymi (o 6,4 proc.), a udział usług kabotażowych zmalał do 60,8 proc. w łącznym transporcie międzynarodowym branży.

Wzrosły natomiast przewozy ładunków eksportowanych (o 9 proc.). Głównym kierunkiem eksportu towarów żeglugą śródlądową (stanowiącym 23,7 proc. ogółu przewozów międzynarodowych) były Niemcy.

W porównaniu z 2012 r., w ub.roku armatorzy zwiększyli przewozy krajowe - o 35,6 proc., do 2,23 mln ton, przy spadku pracy przewozowej o 38,3 proc. - do 57 mln tonokm.

W Polsce w strukturze przewożonych ładunków w 2013 r., podobnie jak w latach poprzednich, dominowały: rudy metali i pozostałych produktów górnictwa i kopalnictwa (48,8 proc.) oraz węgiel brunatny i kamienny, ropa naftowa i gaz ziemny (13,7 proc.).

Według danych GUS, w ub.r. nie zmieniła się łączna długość sieci śródlądowych dróg wodnych i wynosiła 3655 km. Z tego 2417 km przypadało na uregulowane rzeki żeglowne, 644 km - na skanalizowane odcinki rzek, 336 km - kanały, a 259 km - jeziora żeglowne.

Faktycznie jednak, ze względu na stan techniczny (a także poziom wód), eksploatowanych przez żeglugę było 3384 km (92,6 proc.) dróg żeglownych. Zarazem niecałe 6 proc. wszystkich dróg wodnych przypadało na te o znaczeniu międzynarodowym, tj. klasy IV i V. Charakteryzują one możliwość pływania jednostek o ładowności odpowiednio ok. 1000 ton (klasa IV) i do 3000 ton (klasa V), co poprawia znakomicie efektywność żeglugi.

Aż 94 proc. dróg wodnych w Polsce ma zatem znaczenie regionalne.

Tę ogólną marginalizację żeglugi śródlądowej w transporcie w Polsce odzwierciedlają też dane o taborze. Choć ich stan liczbowy pozostał w ub.roku bez zmian (209 sztuk), to przeważały jednostki pływające o mniejszych parametrach konstrukcyjnych (do 600-800 ton). W dodatku większa część tego taboru jest zdekapitalizowana i wymaga odtworzenia, podkreśla GUS.

Jego wiek znacznie przekracza normatywny okres użytkowania. Aż ¾ eksploatowanych pchaczy oraz niemal połowa barek do pchania została wyprodukowana w latach 1949-1979. Blisko trzy czwarte użytkowanych barek z własnym napędem pochodzi z lat 50. i 60.

Warto przypomnieć, że z poziomem 5 mln ton transport śródlądowy miał w ub. roku zaledwie 0,26 proc. udział łącznym transporcie w Polsce. O ile przewozy towarów ogółem wzrosły w Polsce w 2013 roku w porównaniu do 2005 roku o 33,4 proc., to żeglugą śródlądowa zmalały o 47,5 proc.

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter