Żegluga

Pogłębiają się różnice między pozytywnymi wynikami finansowymi kilku oceanicznych przewoźników towarów w kontenerach, którzy koncentrują się na cięciach kosztów, a pozostałymi z pierwszej dwudziestki największych armatorów, którzy walczą z problemem spadających stawek frachtowych.

Jak stwierdza brytyjska firma analityczna Drewry, na podstawie danych z drugiego kwartału br., w całym 2014 r. utrzymają się średnio niższe ceny przewozu ładunków w kontenerach niż w 2013 roku. Tylko w maju przychody armatorów z podpisanych umów były niższe o 1,25 mld USD, niż w tym samym miesiącu ubr.

W umowach długoterminowych na liniach kontenerowych Azja – Europa ceny frachtu są niższe obecnie od 150 do 200 USD/kontener 40-stopowy (FEU) niż przed rokiem. Jedyną pozytywną stroną jest to, że statki są teraz nieco lepiej wypełnione ładunkami.

Jednak właśnie niskie stawki powodują, że armatorzy są pod większą presją, aby spróbować odzyskać przychody na rynku spotowym (transakcje krótkoterminowe). Drewry zakłada więc, że na rynku spot pozostanie wysoka zmienność cen w tym roku.

Nadal kluczowymi czynnikami są nadmierna podaż mocy przewozowych i wolno rosnący popyt na usługi. W tych warunkach lepiej przedstawia się sytuacja tych armatorów, którzy zrealizowali lub realizują programy restrukturyzacji i cięcia kosztów, bowiem są przygotowani na sytuację niskich stawek frachtu.

Według Drewry, rozpoczęcie działalności przez sojusz P3, trzech największych armatorów, był dobrą okazją, aby ustabilizować ceny frachtu i efektywniej zarządzać aktywami. Jak już informowaliśmy, na operowanie P3 z Chin, głównego miejsca nadawania kontenerów (ok. 40 proc. udziału w globalnych przeładunkach), nie zgodziły się tamtejsze władze antymonopolowe. 

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter