Kilku oceanicznych przewoźników towarów w kontenerach planuje w czerwcu i lipcu podwyżki stawek frachtu na większości szlaków handlowych.
Zdaniem ekspertów, osiągnięte zyski mogą być jednak zjedzone przez nadmiar mocy przewozowych i utrzymujący się nadal słaby popyt.
Z tych samych powodów armatorzy ponieśli miliardowe straty w czterech z ostatnich pięciu lat. Do wzrostu mocy przyczyniały się zamówienia coraz większych kontenerowców.
Chociaż obecnie tylko czterech przewoźników na świecie ma statki o pojemności 18 tys. TEU lub zamówili większe, w niedalekiej przyszłości do tego klubu chcą dołączyć kolejni armatorzy. W tym upatruje się szans na utrzymanie konkurencyjnej oferty.
W okresie od maja do końca grudnia br. do armatorów trafią statki o łącznej pojemności 1 mln TEU. W całym roku ich pojemność wzrośnie o 5,6 proc. r/r - ocenia firma konsultingowa Alphaliner.
Na trasie Azja-Europa, największy armator świata Maersk Line planuje podnieść od 1 czerwca stawki frachtu o co najmniej 100 dolarów za kontener ładunku. Według danych Shanghai Containerized Freight Index z 23 maja, stawki te wynosiły 1188 USD/TEU (porty Morza Północnego) spadły w ciągu tygodnia o 99 dolarów oraz 1508 USD/TEU (porty Morza Śródziemnego) i zmalały od 16 maja o 54 dolarów.
