MyFerryLink wygrywa apelację w Sądzie Apelacyjnym ds. Konkurencji (Competition Appeal Tribunal).
Francuska firma promowa, działająca na kanale La Manche od 20 sierpnia 2012 r. nie musi zamykać połączenia promowego Calais - Dover.
"Jesteśmy zachwyceni postanowieniem, które znosi niekorzystne skutki decyzji Komisji ds. Konkurencji (CC). To dla nas zwycięstwo i ulga" – powiedział Jean-Michel Giguet, CEO MyFerryLink. Ten korzystny wynik należy przypisać nie tylko naszym pracownikom, którzy ciężko pracują aby oferować serwis promowy na wysokim poziomie, ale również naszym klientom, którzy nie przestali nam ufać i regularnie korzystają z naszej przeprawy przez kanał La Manche.
Wyrok Sadu Apelacyjnego zobowiązuje Komisję ds. Konkurencji do ponownego rozpatrzenia sprawy. Tymczasem jednak operator promowy może dalej świadczyć usługi promowe na połączeniu Calais – Dover.
Warto wspomnieć także, że armator MyFerryLink jako spadkobierca nieistniejącej już firmy Sea France, ma duże wsparcie ze strony rządu Francji, a także licznych i silnych związków zawodowych. Z pewnością tak dominujący podmiot skupiający zarówno połączenia kolejowe, jak i promowe, może w dłuższym okresie okazać się rynkowym problemem, ponieważ poprzez wojnę cenową może on doprowadzić do upadku lub ograniczenia konkurencji. Konkurencyjni armatorzy DFDS Seaways, a także P&O, wyrok sądu komentują jako wielką porażkę, która sprowadzi na nich kłopoty.
Opracowano na podstawie PromySkat
