Uważają one, że PŻB płacąc niższe pensje swoim pracownikom stosuje dumping. Rozmowy trwają. Związkowcy z Solidarności Polskiej Żeglugi Bałtyckiej szacują, że pensje polskich marynarzy są o około 20 procent niższe niż tych zatrudnionych na statkach obcych armatorów.
W spółce opracowano harmonogram wprowadzenia wyższych pensji tak, aby nie wstrząsnąć budżetem firmy. Związkowcy chcą, aby podwyżki dostało około 400 osób.
Przeciwko wzrostowi płac jest część Rady Nadzorczej reprezentującej Ministerstwo Skarbu Państwa. PŻB jest na sprzedaż. Firma musi odnowić flotę i na to potrzeba pieniędzy - to argumenty przeciwko podwyżkom.
Polska Żegluga Bałtycka to dziś trzy promy. W firmie pracuje około 600 osób.
Grzegorz Gibas
