Żegluga

Do Świnoujścia płynie pierwszy w historii polskich portów statek, który z ładunkem z Dalekiego Wschodu dotrze do nas Północną Drogą Morską. Przywiezie płaty śmigieł turbin wiatrowych.

Północna Droga Morska znana jest także jako Przejście Północno-Wschodnie. Stanowi szlak wiodący wzdłuż północnych wybrzeży Rosji, od Karskich Wrót do Cieśniny Beringa. Jest najkrótszą drogą morską łączącą Europę z Dalekim Wschodem. Właściwa Północna Droga Morska liczy około 3 tysięcy mil morskich i w porównaniu do trasy wiodącej przez Kanał Sueski, o jedną trzecią skraca dystans między Europą a Dalekim Wschodem.

Żegluga tym przejściem na całym odcinku możliwa jest tylko latem, ale i wtedy nie jest łatwa, ze względu na panujące w Arktyce warunki meteorologiczne. Jednak wraz z ocieplaniem się klimatu i postępującym topnieniem lodów, jej znaczenie rośnie.

Holender Willem Barents, w latach 1594-1596 podjął trzy próby przejścia Północną Drogą Morską, ale dotarł najdalej do Morza Karelskiego i zmarł w drodze powrotnej. Urodzony w Danii Vitus Bering także próbował, ale startując z Kamczatki dopłynął tylko do cieśniny, która nosi dziś jego imię. Dopiero w 1878 r. fińsko-szwedzki geolog, Adolf Erik Nordenskiöld, zdołał przebyć całą trasę na 46-metrowym barku Vega, o nośności 357 ton (żaglowcu z pomocniczym napędem parowym).

Pierwsze pokonanie tej trasy w ciągu jednego sezonu miało ponoć miejsce w 1932 roku, czyli już po rewolucji bolszewickiej w Rosji. Związek Radziecki przez długie dekady pilnie strzegł tajemnic Północnej Drogi Morskiej. Jedynie niemieckiemu rajderowi Komet, zezwolono w 1940 roku na jej pokonanie.

Po zakończeniu drugiej wojny światowej przez długi czas nie wpuszczano na szlak obcych statków. Prawie jednocześnie z odwilżą polityczną w nowoczesnej Rosji, przyszła globalna odwilż klimatyczna. Obie razem umożliwiły obecny rozkwit komercyjnego, międzynarodowego wykorzystania arktycznego przejścia morskiego.

Z usunięcia barier formalnych skorzystano jednak efektywnie dopiero w 2010 r., kiedy to trasą tą przepłynął pierwszy nierosyjski statek i nie w związku z obsługą któregoś z portów rosyjskiej dalekiej północy - masowiec Nordic Barents. Pokonał całą Północną Drogę Morską z ładunkiem, rudą żelaza z Kirkenes, do Chin. Statek wypłynął z norweskiego Kirkenes 4 września, a do Cieśniny Beringa dotarł 15 września 2010 r. Pokonanie trasy zajęło mu więc zaledwie 12 dni. Koszty asysty rosyjskich lodołamaczy atomowych wyniosły 146 000 euro. Były stosunkowo niewysokie jedynie dlatego, że obsługa szlaku dotowana jest przez Rosję, która chce spopularyzować trasę i jej komercyjne wykorzystanie.

Na razie przejście, przynajmniej pojedynczych statków, Północną Drogą Morską, z asystą lodołamaczy, na zasadach czysto rynkowych (bez dotacji) byłoby prohibitywnie drogie, nawet uwzględniając oszczędność czasu i paliwa na krótszej trasie stanowiącej alternatywę dla tradycyjnej, wiodącej przez Kanał Sueski.

Po wyjściu, na początku października, z chińskiego portu Qinhuangdao i kolejnym swoim - drugim - przejściu Północnej Drogi Morskiej, Nordic Barents trafi z ładunkiem pokładowym 12 dużych łopat wirników turbin wiatrowych, do Świnoujścia (ładunek masowy z ładowni statku trafi do innego portu europejskiego). Pierwotnie statek deklarował w danych wpisanych w nadajniku systemu AIS Gdynię jako port przeznaczenia. Spodziewany jest na redzie świnoujskiego portu ok. 2 listopada. Obsługą agencyjną jednostki w polskim porcie zajmuje się MAG - Morska Agencja Gdynia.

Należący do Investerings Gruppen Danmark (Investment Group Denmark A/S) Nordic Barents (ex Cedar 4, ex Izara Princess, ex Ice Power II, ex Baffin), zbudowany w 1995 roku w Korei Południowej jako Federal Baffin, którego operatorem i armatorem zarządzającym jest Nordic Bulk Carriers, to 190-metrowej długości, szeroki na 31 m, udźwigowiony masowiec z najwyższą konwencjonalną klasą lodową, o nośności 43 731 ton i napędem głównym o mocy 16 000 KM.

To właśnie Nordic Barents funkcjonuje w dzisiejszej, światowej morskiej prasie branżowej (i nie tylko), jako pionier nierosyjskiej, komercyjnej żeglugi przejściem północnym. Za jej prekursorów uważa się przedsiębiorstwo żeglugowe Tschudi Shipping Company, przez spółkę-córkę Tschudi Arctic Transit oraz armatora Nordic Bulk Carriers. Grupa Tschudi jest organizatorem północnych, arktycznych transportów, aranżując je nie tylko z wykorzystaniem własnych statków. Tak było także w przypadku najnowszego, pionierskiego przewozu LNG gazowcem Ob River. Gazpromowi, który wyczarterował ten statek, pomagała organizacyjnie firma Arctic Bulk z grupy Tschudi. W sumie, w roku 2012, Grupa zaplanowała 10 takich przejść, ale jednostkami wiekszymi niż Nordic Barents, o nośności ok. 75 tys. ton.

Czytaj więcej: Gazprom na Północy

Niewiele jednak brakowało, a miano statków pionierskich na tym szlaku należałoby się kilku jednostkom polskiej budowy, obsadzonych polskimi załogami, które pokonały Północną Drogę Morską (celem były Chiny) już w latach 50. Prawie całą...

Czytaj więcej: Dwie doby do szczęścia

PioSta

Zdjęcia: Tschudi / Nordic Bulk Carriers, Piotr B. Stareńczak, mapa - Tschudi

1 1 1

Ostatnie ankiety