O szesnaście godzin przedłużył się postój w gdyńskim porcie litewskiego statku "Daina". Powód: pijany kapitan i trzech członków załogi.
100-metrowa "Daina" miała wyjść z Gdyni w nocy soboty na niedzielę, więc ok. godz. 1.30 Straż Graniczna chciała przeprowadzić tzw. kontrolę wyjściową. W trakcie kontroli strażnicy uznali, że kapitan statku oraz część załogi może być pod wpływem alkoholu. Badanie potwierdziło te obawy: okazało się, że 54-letni kapitan ma ok. 1,68 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Pijanych było też trzech z dziesięciu członków załogi, przy czym drugi oficer miał aż 2,20 promila.
Kapitanat Portu podjął decyzję o zakazie wyjścia "Dainy" do czasu "ustania przyczyny wydania zakazu".
- Strażnicy Graniczni wrócili na pokład o godz. 9.30 w niedzielę, ale zarówno kapitan, jak i drugi oficer wciąż byli pijani - informuje kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej im. płk. Karola Bacza w Gdańsku.
Dopiero o godz. 16 kapitan i oficer wrócili w pełni do życia. Przeprowadzono więc odprawę graniczną i po godzinie 17.00 statek opuścił gdyński port obierając kurs do Finlandii.
ms
{jathumbnail off}
Żegluga
Załoga m/s Daina dłużej "zabawiła" w Gdyni
05 pażdziernika 2010 |
Źródło:
