Jak donosi Financial Times, jemeńscy Huti zapewnili Unię Europejską, że nie będą atakować europejskich statków na Morzu Czerwonym, starając się uspokoić sektor żeglugowy, który wzmacnia swoją obecność wzdłuż jednego z najbardziej strategicznych korytarzy morskich na świecie. Obietnica ta została zawarta w liście wysłanym 10 września do Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, która prowadzi politykę zagraniczną i bezpieczeństwa UE.
Oświadczenie nadeszło tego samego dnia, w którym Huti zdobyli jemeński port Mocha, po czym posuwali się w kierunku kilku wysp na Morzu Czerwonym i cieśniny Bab al-Mandab.
Grupa utrzymywała, że jej działania nie miały na celu zakłócenia międzynarodowego ruchu morskiego ani ograniczenia swobody żeglugi przez cieśninę, donosi Financial Times.
Według Financial Times, Huti podobne zapewnienia przekazano Stanom Zjednoczonym w rozmowach prowadzonych pod patronatem Omanu.
Ten sygnał ze strony Huti jest szczególnie istotny, ponieważ ruch kontenerowy stopniowo powraca na Morze Czerwone. Według danych cytowanych przez Financial Times, przepustowość kontenerów w tym regionie wzrosła do prawie 30 proc. poziomu sprzed kryzysu w 2023 roku, a liczba statków osiągnęła najwyższy poziom od prawie trzech lat.
Rośnie jednocześnie wzrost tonażu kontenerowców przepływających przez Kanał Sueski, o czym poinformowały we wrześniu władze Kanału. W okresie od stycznia do sierpnia br. wyniósł on około 72,1 mln ton, w porównaniu z 46,7 mln ton w analogicznym okresie w 2025 roku.
Zapewnienia Hutich stanowią zatem potencjalnie korzystny sygnał dla europejskiej żeglugi, ale pojawiają się w momencie, gdy grupa ta ma silniejszą obecność terytorialną wokół Bab al-Mandab. Jednak nowa ofensywa Huti wzdłuż wybrzeża Jemenu jednocześnie zwiększyła obawy międzynarodowych armatorów, którzy obawiają się zwiększonej kontroli terytorialnej Huti wokół cieśniny Bab al-Mandab, co utrzymuje wysoki poziom niepewności co do bezpieczeństwa żeglugi, podkreślają dzienniakrze Financial Times.
Jak dodaje Financial Times, Unia Europejska podjęła ponadto rozmowy z Arabią Saudyjską o możliwości koordynacji ich sił morskich w celu wzmocnienia ochrony żeglugi.
Zdaniem brytyjskiego dziennika, wszystkie zaistniałe okoliczności, mogą sprawić, że zdolność do przełożenia deklaracji politycznych na skuteczne i trwałe warunki bezpieczeństwa będzie kluczowa dla stabilnego powrotu dużych firm żeglugowych na szlak sueski.
LEW/Z Mediów (Financial Times)




