Tankowiec został trafiony niezidentyfikowanym pociskiem w cieśninie Ormuz; do incydentu doszło w momencie, gdy ruch statków przez ten przesmyk morski nieznacznie się zwiększył - poinformowała w czwartek agencja Reutera.
Jak podała brytyjska agencja morska UKMTO, cytowana przez Reutersa, wszyscy członkowie załogi zaatakowanego tankowca są cali i zdrowi. Nie stwierdzono również negatywnych skutków dla środowiska.
Ruch statków w cieśninie Ormuz nieznacznie wzrósł, mimo utrzymującego się impasu geopolitycznego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem – wynika z opublikowanych w czwartek danych firmy Kpler, przytaczanych przez agencję Reutera.
Liczba zaobserwowanych przepływów statków towarowych przez Ormuz wyniosła w środę 10, czyli o dwa więcej niż we wtorek. Na drugiej kluczowej drodze wodnej, cieśninie Bab el-Mandeb, ruch spadł już drugi dzień z rzędu: w środę przepłynęło przez nią 19 statków towarowych w porównaniu z 24 we wtorek.
Niektóre statki mogą pływać po kluczowych szlakach wodnych z wyłączonymi transponderami, dlatego mogą zostać pominięte w statystykach – zauważył Reuters.
Cieśnina Ormuz to kluczowy szlak wodny dla transportu ropy naftowej. Szefowie dyplomacji Omanu i Iranu spotkali się we wtorek w Teheranie, aby rozmawiać o odblokowaniu cieśniny i ogłoszeniu wspólnego, tymczasowego korytarza morskiego.

