Podczas otwarcia 12. Międzynarodowego Kongresu Morskiego, który odbywał się w dniach 13-14 maja w Szczecinie, wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka podsumował działania rządu na rzecz rozwoju gospodarki morskiej, inwestycji portowych i stoczniowych oraz wzmacniania konkurencyjności polskiej bandery.
– Rok temu, stojąc na tej scenie, zobowiązałem się wobec Państwa, że uporządkujemy kwestie związane z polską banderą. Dziś mogę powiedzieć, że tej obietnicy dotrzymałem. Rząd przyjął ustawę, która realnie wzmacnia konkurencyjność polskiej żeglugi. Wprowadzamy niski podatek tonażowy zamiast CIT-u, zwolnienie marynarzy z podatku PIT oraz preferencyjne składki ZUS dla marynarzy. To rozwiązania, na które środowisko morskie oczekiwało od wielu lat – powiedział Arkadiusz Marchewka.
Jak dodał wiceminister, wspomniane regulacje sprawią, że prowadzenie działalności żeglugowej w Polsce będzie znów opłacalne.
– Nowe przepisy podatkowe wejdą w życie od początku przyszłego roku i wtedy ten proces powrotu biało-czerwonej na polskie statki rozpoczniemy. Ustawa jest gotowa, przyjęta przez rząd, trafiła już do sejmu – podkreślił Arkadiusz Marchewka.
Jak dodaje Dariusz Doskocz, dyrektor naczelny Polskiej Żeglugi Morskiej i prezes Związku Armatorów Polskich, w tej chwili proces powrotu pod polską banderę jest „rozpędzony”.
– Jeżeli chodzi o konkretne daty, nie chciałbym w tej chwili deklarować jednego terminu, ale zakładamy, że jak tylko możliwości prawne, które w przyszłym roku mają się ukształtować, zostaną implementowane do polskiego prawa, to będziemy już mieli otwartą ścieżkę do tego, żeby z dumą tę polską banderę podnieść – zaznacza Dariusz Doskocz.
Jak dodaje prezes Związku Armatorów Polskich, powrót pod polską banderę musi zająć trochę czasu.
– Odchodziliśmy od bandery przez ponad 30 lat więc powrót do narodowej bandery też musi zająć trochę czasu. Bandera to jest zestaw regulacji, praw, przepisów, zwyczajów, które muszą być spójne. W krajach typowo morskich, takich jak Cypr, Malta czy Portugalia, która również w tej chwili wraca na rynek bander, to są rzeczy, które są znane, oczywiste i mają długą tradycję. My musimy uregulować wszystkie przepisy, nie tylko sam przepis pod tytułem wciągamy banderę, tylko cały system prawny, łącznie z hipotekami, z prawem pracy, z przepisami bankowymi, sprawami dotyczącymi izb morskich. To wszystko musi być zrobione w sposób spójny, więc to zajmuje po prostu trochę czasu – mówi Dariusz Doskocz.
Prezes Dariusz Doskocz deklaruje, że tworzone przepisy będą dla armatorów atrakcyjne.
– Przepisy, które są w tej chwili procedowane oraz częściowo już zostały wprowadzone, są jednymi z najatrakcyjniejszych w Europie. Jeżeli chodzi o podatek, który dotyczy armatorów, to te regulacje są właściwie korzystniejsze niż gdziekolwiek indziej. Jeżeli chodzi o marynarzy to przepisy są na poziomie, powiedziałbym co najmniej europejskim – deklaruje Doskocz.
– Jeżeli w praktyce polskie urzędy i instytucje będą przyjazne tak, jak jest to na przykład na Cyprze czy na Malcie, to będziemy bardzo atrakcyjną banderą i myślę, że to będzie wybór pozytywny dla armatorów i to nie tylko dla naszych polskich. I to jest właśnie wyzwanie, które stoi przed nami, aby udowodnić otoczeniu i naszej konkurencji, żeby również przyszła tutaj pod polską banderę – mówi Dariusz Doskocz.
Zdaniem Dariusza Doskocza, powrót pod polską banderę będzie także zależeć od możliwości i chęci samych armatorów, którzy mają hipoteki na statki pod obcymi banderami i w obcych bankach, co jest pewnym utrudnieniem dla szybkiej zmiany bandery. Istotna będzie także ocena atrakcyjności polskiej bandery przez samych zainteresowanych.
Tematem debat i sesji plenarnych 12. Międzynarodowego Kongresu Morskiego były kluczowe tematy branży morskiej, tj. bezpieczeństwo na Morzu Bałtyckim, wyzwania łańcuchów dostaw, funkcjonowanie armatorów w dynamicznym otoczeniu, rozwój portów i infrastruktury.
LEW, Fot. Sławomir Lewandowski / PortalMorski.pl
