Dowodzący siłami USA na Bliskim Wschodzie adm. Brad Cooper oświadczył w czwartek, że podczas wojny z Iranem zniszczono 90 proc. przemysłu obronnego tego państwa. Nie odniósł się jednak do doniesień mediów, że Iran zachował większy potencjał militarny, niż prezentują to władze w Waszyngtonie.
- Zagrożenie ze strony Iranu zostało znacznie osłabione; nie zagraża już on partnerom regionalnym i USA w sposób, w jaki czynił to wcześniej - podkreślił Cooper na przesłuchaniu przed komisją sił zbrojnych amerykańskiego Senatu.
Admirał jest szefem Dowództwa Centralnego (CENTCOM), które jest odpowiedzialne za działania amerykańskich sił zbrojnych na Bliskim Wschodzie.
Wojskowy dodał, że Iran nie jest już w stanie wspierać bronią i innymi zasobami swoich sprzymierzeńców w regionie: libańskiego Hezbollahu, jemeńskich rebeliantów Huti i palestyńskiego Hamasu w Strefie Gazy.
— U.S. Central Command (@CENTCOM) May 14, 2026
Admirał nie odniósł się bezpośrednio do pytań o pojawiające się w amerykańskich mediach informacje o tym, że irańska armia mimo strat pozostaje silniejsza, niż przedstawiają to władze USA, w tym prezydent Donald Trump.
Iran zachował ok. 70 proc. swojego przedwojennego arsenału rakietowego - informowały w ostatnich tygodniach dzienniki „New York Times” i „Washington Post”, powołując się na ustalenia amerykańskiego wywiadu. Pytany o to Cooper odparł, że te doniesienia są „nieprecyzyjne”.
Redakcja „NYT” napisała też, że udało jej się zweryfikować zniszczenie w amerykańsko-izraelskich atakach 22 irańskich szkół. Dowódca CENTCOM-u powiedział, że nie ma informacji, które by to potwierdzały, a armia prowadzi jedynie dochodzenie w sprawie ataku na szkołę w Minabie. Według mediów i władz irańskich w uderzeniu amerykańskiego pocisku zginęło tam co najmniej 175 osób, głównie uczennic żeńskiej szkoły podstawowej.
„Nowe oceny amerykańskiego wywiadu sugerują, że Trump i jego doradcy przecenili skalę szkód, jakie amerykańska armia wyrządziła irańskim siłom rakietowym i nie docenili odporności Iranu i jego zdolności do odbudowy” - zauważył we wtorek „NYT”.
Gazeta podała wówczas, że według tajnego raportu służb Irańczycy mają nadal dostęp do 30 z 33 baz rakietowych w rejonie cieśniny Ormuz.
Wokół tego akwenu koncentruje się obecnie konflikt USA z Iranem. Wojna rozpoczęła się 28 lutego, a od 8 kwietnia obowiązuje rozejm. Kluczowa dla światowego handlu ropą i gazem cieśnina Ormuz jest jednak nadal niemal całkowicie zablokowana przez Iran.
Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia. Niemal codzienni pojawiają się nowe informacje o atakach na statki w rejonie Ormuzu.
Czytaj także:
Statek został uprowadzony u wybrzeży ZEA, zmierza ku Iranowi
Statek towarowy trafiony niezidentyfikowanym pociskiem w pobliżu Kataru
