Premier Australii Anthony Albanese poinformował w środę, że jego rząd wyda 10 mld dolarów australijskich (7,2 mld USD) na stworzenie narodowej rezerwy paliwa, by uodpornić się na kryzys energetyczny spowodowany wojną na Bliskim Wschodzie.
- Budżet federalny w przyszłym tygodniu będzie już obejmował pakiet bezpieczeństwa paliwowego – oświadczył Albanese.
Dodał, że stała rezerwa wielkości miliarda litrów zapewni zaopatrzenie w benzynę i olej napędowy na 50 dni.
Ponadto importerzy i rafinerie, którzy są obecnie zobowiązani do przechowywania paliwa rezerwowego na 30 dni, będą musieli zwiększyć tę objętość do wystarczającej na 40 dni.
Australia jest jednym z niewielu krajów Międzynarodowej Agencji Energetycznej, które nie posiadają rezerwy narodowej – przypomniał minister energetyki Chris Bowen.
- Naszym absolutnym priorytetem jest uchronienie Australii przed najgorszymi skutkami tego kryzysu – zaznaczył.
Australia, która jest odizolowana geograficznie, posiada tylko dwie rafinerie i jest bardzo narażona na zakłócenia w dostawach na światowym rynku. Importuje 80 proc. paliwa i od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie doświadczała jego lokalnych braków.
