Tomasz Bobin z Darłowa ma zostać pełnomocnikiem do spraw reaktywacji Urzędu Morskiego w Słupsku. Czeka na powołanie przez ministra. Zadaniem pełnomocnika będzie doprowadzenie do sprawnego startu placówki, którą zlikwidowano sześć lat temu.
Tomasz Bobin był już dyrektorem Urzędu Morskiego w Słupsku w latach 2010-2016. Był również wicestarostą sławieńskim. Obecnie pracuje jako sekretarz miasta w Urzędzie Miasta Darłowo.
- Otrzymałem taką propozycję i wstępnie się zgodziłem, ale nie mam jeszcze formalnie powołania, którego dokonuje Minister Infrastruktury. Dlatego jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić w formie dokonanej - powiedział nam w rozmowie telefonicznej Tomasz Bobin.
Zapewnił jednak, że nie chce ubiegać się o stanowisko dyrektora nowo powstałej placówki rządowej
O tym, jakie zadania będzie miał pełnomocnik ministra, możemy dowiedzieć się z zarządzenia, które opublikowano na stronach Ministerstwa Infrastruktury 29 stycznia tego roku.
- Do zadań Pełnomocnika należy wspieranie ministra w zakresie utworzenia Urzędu Morskiego w Słupsku - czytamy w zarządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 27 stycznia tego roku. - Ma to robić poprzez zapewnianie wiedzy eksperckiej i przedstawianie niezbędnych informacji, dokonywanie analizy uregulowań formalno-prawnych, przygotowywanie i opiniowanie projektów aktów normatywnych.
Pełnomocnik ma również współpracować z przedstawicielami Urzędów Morskich w Szczecinie i Gdyni i reprezentować ministra w sprawach związanych z tworzeniem nowego urzędu.
Zbigniew Konwiński, poseł Koalicji Obywatelskiej ze Słupska w wywiadzie dla Radia Gdańsk powiedział, że są już przeznaczone w budżecie pieniądze na odtworzenie urzędu. Będzie również pełnomocnik i powstanie zespół, który ma się tym zająć. To ich zdaniem będzie sprawne uruchomienie placówki.
Zgodnie z założeniami Urząd Morski w Słupsku ma rozpocząć swoją działalność w kwietniu tego roku. Termin ten jednak może być przesunięty i kilka miesięcy. Ma być wydzielony z Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie. Swoim obszarem obejmie porty morskie Kołobrzeg, Darłowo Ustkę i Łebę oraz przystanie rybackie znajdujące się między tymi portami.
Szacuje się, że przywrócenie urzędu będzie kosztowało Skarb Państwa dodatkowe 10 mln zł, reszta pieniędzy będzie przesunięta z Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie. Również obecni pracownicy tych urzędów zostaną przesunięci do nowej jednostki, bez konieczności zmiany zajmowanych stanowisk. W planie jest zatrudnienie kilkudziesięciu nowych osób do kadr, finansów i zamówień publicznych.
Warto przypomnieć, że Urząd Morski w Słupsku został zlikwidowany 1 kwietnia 2020 roku decyzją Marka Gróbarczyka, ówczesnego ministra Gospodarki Morskiej. W Urzędzie Morskim w Słupsku pracowało około 350 pracowników (pracownicy administracyjni w Słupsku oraz pracownicy kapitanatów, bosmanatów, komórek remontowych oraz oddziałów ochrony wybrzeża).
Likwidacja urzędu obarczona była wielkim sprzeciwem i akcjami protestacyjnymi zarówno pracowników placówki jak i związkowców. Przeciwko zniesieniu negatywnie wypowiadali się również samorządowcy środkowego wybrzeża oraz politycy. Działania te jednak nie wpłynęły na zdanie ministra, który twierdził, że zmiana jest elementem reorganizacji administracji morskiej.
Hubert Bierndgarski
