Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek w wywiadzie dla telewizji NBC, że amerykańskie firmy naftowe, które zainwestują w odbudowę sektora naftowego Wenezueli otrzymają rekompensatę za wniesiony wkład. Przekonywał, że rewitalizację branży da się przeprowadzić w mniej niż 18 miesięcy.
Trump przyznał w wywiadzie telefonicznym z dziennikarką NBC Kristen Welker, że aby odbudować wenezuelski przemysł wydobywczy potrzebne będzie dużo pieniędzy. Przekonywał jednak, że zrekompensuje te wydatki amerykańskim koncernom.
- Trzeba będzie wydać ogromne pieniądze i firmy naftowe je wydadzą, a potem otrzymają zwrot pieniędzy od nas albo z przychodów – powiedział Trump.
Zapewnił, że do rozbudowy obecnych zdolności wydobywczych może dojść w mniej niż 18 miesięcy. Trump przyznał, że jeszcze przed interwencją rozmawiał z przedstawicielami koncernów, pytając ich, czy byliby chętni do powrotu do Wenezueli.
Jak donosi Bloomberg, z przedstawicielami firm naftowych ma się spotkać w tym tygodniu sekretarz energii Chris Wright.
Jak z kolei zaznacza NBC, dotąd firmy te sceptycznie podchodziły do możliwości ponownych inwestycji w kraju, m.in. ze względu na ryzyko polityczne, możliwość ponownej nacjonalizacji sektora, czy niskie ceny ropy naftowej. Po ostatniej fali nacjonalizacji za rządów Hugo Chaveza, jedyną amerykańską firmą, jaka została w kraju był Chevron.
Trump zapewnił jednak, że firmy są chętne do inwestycji w Wenezueli i zapowiadał, że przyczynią się one do utrzymania niskich cen ropy.
Prezydent USA ponownie stwierdził w wywiadzie, że to on w praktyce rządzi teraz Wenezuelą. Zapewniał też, że wykluczenie z procesu przywódczyni opozycji Marii Coriny Machado nie ma nic wspólnego z tym, że to ona otrzymała pokojową Nagrodę Nobla, a nie on.
Dodał jednak, że nie powinna otrzymać tej nagrody. Trump podkreślił, że sekretarz stanu Marco Rubio ma dobre relacje z następczynią Maduro Delcy Rodriguez.
Prezydent USA przyznał, że choć wielu ludzi reżimu Maduro chciało zawrzeć z nim układ, by odsunąć Maduro do władzy, ostatecznie wybrał inne rozwiązanie i operacja odbyła się bez współudziału ludzi byłego przywódcy.
Trump bagatelizował też głosy krytyki interwencji w Wenezueli ze strony części swoich zwolenników przeciwnych zagranicznym interwencjom.
- MAGA (skrót hasła Trumpa Make America Great Again – PAP) uwielbia to. MAGA uwielbia to, co robię. MAGA uwielbia wszystko, co robię. MAGA to ja. MAGA uwielbia wszystko, co robię i ja też uwielbiam wszystko co robię - skonstatował.
Z Waszyngtonu: Oskar Górzyński
