Oman przedstawił Iranowi propozycję wspólnego regionalnego mechanizmu zarządzania cieśniną Ormuz; przewiduje ona m.in. dobrowolne opłaty uiszczane przez przewoźników - przekazała we wtorek agencja Reutera, powołując się na źródła w państwach regionu Zatoki Perskiej. Iran odrzucił ten pomysł.
Rozmówca agencji powiadomił, że omańska propozycja cieszy się poparciem krajów z tej części świata i uniemożliwiłaby Iranowi sprawowanie wyłącznej kontroli nad cieśniną Ormuz - podkreśliła agencja.
Omawiany projekt wzorowany jest na rozwiązaniach zastosowanych w cieśninie Malakka, gdzie władze państw przybrzeżnych i inni użytkownicy szlaku żeglugowego dobrowolnie przyczyniają się do finansowania nawigacji, ochrony środowiska oraz działalności służb poszukiwawczo-ratunkowych.
Irańska telewizja państwowa przekazała we wtorek, że minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi rozmawiał telefonicznie o cieśninie Ormuz z szefami MSZ Omanu i Arabii Saudyjskiej, Badrem al-Busaidim i Fajsalem bin Farhanem al-Saudem.
Jak powiadomił w oświadczeniu irański resort, Aragczi podkreślił potrzebę wzmocnienia współpracy regionalnej i podjęcia wysiłków dyplomatycznych, które miałyby na celu przywrócenie stabilności i położenie kresu temu, co Teheran określił jako „poczucie niepewności w cieśninie, spowodowane działaniami USA”.
Portal katarskiej stacji Al-Dżazira poinformował, że Omańczycy zaproponowali trzy trasy dla ruchu morskiego, z których jedna przebiegałaby przez wody terytorialne Iranu, druga - Omanu, a trzecia centralnym szlakiem, określanym przez portal jako trasa „międzynarodowa”. W przypadku przyjęcia propozycji Maskatu Iran miałby być odpowiedzialny za rozminowanie cieśniny.
Oman is reported to have sent a proposal to Iran outlining how to manage the Strait of Hormuz. A source has told Al Jazeera that Muscat has proposed a joint mechanism with Tehran to oversee the strategic waterway. Al Jazeera’s @ResulSerdarAtas reports. pic.twitter.com/MoEwChf6St
— Al Jazeera English (@AJEnglish) July 28, 2026
Od początku nowej odsłony konfliktu na Bliskim Wschodzie, czyli od przełomu lutego i marca, Iran domagał się kontroli nad cieśniną, a także żądał opłat za przepływ statków. Sugerował również, że Oman mógłby uczestniczyć w zarządzaniu Ormuzem.
Cieśnina jest jednym z najważniejszych na świecie szlaków przesyłu surowców energetycznych. Przed konfliktem przepływało nią około 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS), cieśnina, która leży na wodach terytorialnych trzech państw: Iranu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jest międzynarodową drogą wodną objętą prawem przejścia tranzytowego.
Jednak ani ZEA, ani Iran nie ratyfikowały dotychczas tej konwencji. Ratyfikował ją natomiast Oman, który od początku konfliktu nie zgadzał się na pobieranie opłat od statków przechodzących przez Ormuz.
MSZ Iranu: odrzucamy omańską propozycję
Wiceszef MSZ Iranu Kazem Gharibabadi ogłosił we wtorek, że odrzuca propozycję Omanu. Dodał, że Teheran zaproponował alternatywne rozwiązanie. Gharibabadi podkreślił, że na razie Ormuz jest zamknięty dla ruchu.
- Taki plan nie rozwiewa irańskich obaw związanych z bezpieczeństwem - powiedział Gharibabadi, cytowany przez państwową telewizję.
Dodał, że Iran zaproponował Omanowi wytyczenie dwóch szlaków, z czego oba wiodłyby przez wody terytorialne Iranu.
Iran zablokował ruch przez Ormuz po tym, gdy 28 lutego został zaatakowany przez USA i Izrael. Teheran dąży obecnie do przejęcia kontroli nad tym szlakiem. Przed wojną ruch przez Ormuz nie był ograniczany i nadzorowany przez Iran.
W przyjętym 17 czerwca wstępnym porozumieniu rozejmowym USA z Iranem zapisano, że forma przyszłej administracji Ormuzem zostanie ustalona przez Iran i Oman. Przedstawiciele Teheranu i Maskatu prowadzili na ten temat rozmowy, ale jak dotąd nie zakończyły się one konkretnymi ustaleniami.
Na początku lipca Iran zaczął jednak ponownie atakować statki, które nie podporządkowały się narzuconym przez to państwo zasadom. Wywołało to amerykański odwet i serię niemal codziennych, wzajemnych amerykańsko-irańskich ostrzałów, które zakończyły się pod koniec ubiegłego tygodnia.
