Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Volker Tuerk zaapelował w piątek o ochronę i ewakuację około 6 tys. marynarzy, którzy znajdują się na około 400 statkach wciąż uwięzionych w rejonie cieśniny Ormuz. Jednostki nie mogą bezpiecznie opuścić tego akwenu z powodu konfliktu USA z Iranem.
- Wysoki Komisarz wzywa państwa, armatorów i wszystkie zaangażowane instytucje do pilnego zapewnienia ochrony uwięzionym marynarzom, w tym do zagwarantowania skutecznego dostępu do pomocy konsularnej, niezbędnych dostaw i usług oraz ułatwienia ewakuacji - przekazała podczas konferencji prasowej rzeczniczka Tuerka, Shabia Mantoo.
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) rozpoczęła miesiąc temu ewakuację marynarzy, informując, że na pomoc czeka 11 tys. z nich. Według IMO na uwięzionych statkach wciąż pozostaje około 6 tys. członków załóg. Biuro Tuerka ostrzegło, że ta liczba może być większa.
Mantoo zaznaczyła, że niektórzy marynarze zostali „porzuceni przez armatorów”, którzy zostawili ich na morzu bez pomocy i niekiedy należnych wynagrodzeń.
Marynarze są również bezpośrednio zagrożeni z powodu toczących się w regionie walk. Według biura Tuerka od początku konfliktu zginęło 17 z nich. Ataki na jednostki cywilne są niedopuszczalne i muszą się zakończyć - podkreśliła Mantoo.
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską i jest kluczowym szlakiem transportu ropy naftowej i gazu skroplonego (LNG). Przed rozpoczętą pod koniec lutego wojną przechodziło przez nią około 20 proc. światowego zużycia tych surowców, a żegluga nie była regulowana i ograniczana przez Iran.
Po wybuchu konfliktu Teheran niemal całkowicie zablokował Ormuz i dąży do przejęcia nad nim kontroli. Gwałtownie zmniejszyło to liczbę statków przepływających przez ten szlak. Setki innych jednostek zostały uwięzione na okolicznych akwenach. Cieśnina pozostaje centralnym punktem wznowionych na początku lipca regularnych amerykańsko-irańskich walk.
Iran atakował statki handlowe, które nie korzystały z tras wytyczonych przez jego władze. W odpowiedzi USA uderzają na Iran, podkreślając, że bronią wolności żeglugi i chcą zniszczyć zdolności Teheranu do atakowania statków. Amerykańskie naloty spotykają się z kolei z irańskim odwetem wymierzonym w państwa regionu i znajdujące się tam bazy USA.
Blokada Ormuzu przyczyniła się do gwałtownego wzrostu cen ropy na przełomie lutego i marca. Gdy wiosną doszło do przejściowego zmniejszenia intensywności walk, ceny stopniowo spadały. W czwartek cena baryłki ropy Brent po raz pierwszy od blisko półtora miesiąca ponownie przekroczyła 100 dolarów.
