Irańska armia ogłosiła w niedzielę, że co najmniej 104 osoby zginęły, a 32 zostały ranne w niedawnym ataku wojsk USA na irański okręt wojenny u wybrzeży Sri Lanki. Irańska fregata IRIS Dena została tam w środę zatopiona przez amerykański okręt podwodny.
Agencja Reutera podała tymczasem, powołując się na wewnętrzną depeszę amerykańskiego Departamentu Stanu, że władze USA naciskają na rząd Sri Lanki, aby nie odsyłały ocalałych marynarzy z zatopionej fregaty do Iranu.
„Władze Sri Lanki powinny ograniczyć irańskie próby wykorzystania zatrzymanych do celów propagandowych” – napisano w depeszy.
Storpedowanie Deny, które minister obrony USA, Pete Hegseth, określił jako „cichą śmierć”, było pierwszym tego typu atakiem przeprowadzonym przez USA od zakończenia II wojny światowej. Reuters ocenił to działanie jako oznakę geograficznego poszerzania operacji USA przeciwko Iranowi.
https://t.co/PiqQpVIrMu pic.twitter.com/Wc1e0B0um7
— Department of War 🇺🇸 (@DeptofWar) March 4, 2026
Fregata brała w lutym udział w zorganizowanych przez Indie manewrach i wracała do Iranu, gdy uderzyła w nią amerykańska torpeda. Amerykański urzędnik powiedział Reuterowi, zastrzegając sobie anonimowość, że Dena była uzbrojona, a siły USA nie ostrzegły jej przed uderzeniem.
Władze Sri Lanki sprowadziły też w tym tygodniu na ląd 208 członków załogi innego irańskiego okrętu IRINS Buszehr, który po wybuchu konfliktu zgłosił awarię jednego z silników. Lankijskie wojsko przejęło kontrolę nad okrętem.
Czytaj także:
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. W pierwszej fazie ataków zginął m.in. najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną.

